Tutaj znajdziesz informacje z wydarzeń roku 2009.

piątek, 4 grudnia 2009



Karczma piwna - Brzezinka 2009

Mnie jeszcze w szeregach Stowarzyszenia nie ma! To, jest moje wyobrażenie
zdarzeń na podstawie zdjęć, nadesłanych mi w późniejszym terminie, przez obecnych na Karczmie piwnej kolegów! Będzie trochę
o roku 2009 i na chwilę; cofniemy się w lata 2006! To co się pojawi, będzie trąciło historią.
Dlaczego to robię? Co chcę pokazać, udowodnić - nie wiem?

Przywitanie obecnych na dzisiejszej Karczmie piwnej przez Pierwszego Prezesa Stowarzyszenia Górników
w Brzezince:
Władysław Piętka - jego panowanie będzie trwało długo...

Będzie On na świeczniku wydarzeń! Będzie swoją osobowością narzucał kierunki, w którym Stowarzyszenie  przez długi czas, będzie podążało!  Będzie, jeszcze o Nim dużo dobrego.
Będzie jeszcze niejednokrotnie bohaterem mojej relacji.
Do dzisiaj nie jestem do końca przekonany: 

o jego roli na postrzeganie prowadzenia Stowarzyszenia? 'Geniusz organizacyjny", czy facet umiejący się wygadać.
Na bazie tej umiejętności  buduje swoją pozycję? A, może jedno i drugie? W każdym razie:  jego działalność - jako całość: oceniam bardzo pozytywnie! Był w pewnym okresie swojej działalności - osobą o niepodważalnym autorytecie. Z perspektywy czasu widać - jak na dłoni,
że wykorzystał czas w którym,  przyszło mu działać! Zrobił dla Stowarzyszenia - kawał dobrej roboty. Ten temat będzie, jeszcze wielokrotnie poruszany.


Rodzi się pytanie po publikacji tego zdjęcia - czy ta Karczma piwna była pierwsza? Może i ona była pierwsza, ale matematyka ma to do siebie, że wynik zależy od tego - kto to liczy!?
Na zdjęciu jest napis sugerujący rok 2006! Nie posiadam żadnych zdjęć z roku 2007, 2008.
Dopiero w roku 2009 pojawią się zdjęcia! Ja nie jestem autorytetem, na miarę Tych co stworzyli Stowarzyszenie, i zakończę swój wywód na ten temat. Data liczenia urodzin Stowarzyszenia, pozostaje
w gestii dokumentów założycielskich i tam trzeba szukać prawdy.

Wydarzenia tamtych dni: Karczma piwna 2006?
To zdjęcie powinno być wizytówką i wisieć na poczesnym miejscu w Biurze Stowarzyszenia.
To już "historyczne zdjęcie".

  Byliśmy młodsi o lat 18. Mieliśmy więcej włosów na głowie i kolor też... jakoś inny.
Stół prezydialny na Karczmie piwnej 2006 - nie istniał - wszyscy byliśmy "równi".
Grzecznie siedzieliśmy przy stolikach
w równych rzędach. Pomysły na usprawnienie - przyszły później.

Stół prezydialny pojawi się w roku 2009 i on również będzie cichym bohaterem naszej wędrówki w czasie.
Zasiadać za nim będą różne osoby: zacne, bardziej zacne, jeszcze bardziej zacne lub znajome szefostwa.
Będziemy nadawać im odznaczenia, wyróżnienia, nagradzać dyplomami. Będziemy im "bić" brawo, bo tak będzie wypadało.
Nad głową Przewodniczącego dumnie będzie  wisieć nasze godło i symbole górnicze.... do czasu.
Po pewnym czasie, a dokładnie w 2015 roku - dołożymy herb miasta Oświęcim i Starostwa.
Szczerze mówiąc.... nie wiem - po co?

Można sobie to tłumaczyć .....ukłonem w stronę przedstawicieli Władz Miasta, czy Starostwa goszczących na naszych Karczmach piwnych.
To nie będzie koniec ewolucji, jaką przeszliśmy - ale o tym później.
Mamy na to, dużo czasu.

       Karczma piwna rok 2006.
Historia;
To była pierwsza  Karczma piwna organizowana przez niedawno powstałe   Stowarzyszenie. Nie byłem w tym czasie  członkiem  Stowarzyszenia.  Przygarnięto mnie kilka lat później.
Patrząc na te   zdjęcia - myślę, że czas dla niektórych zatrzymał się w miejscu.
Na  niektórych odcisnął swoje piętno.
Dla niektórych był okrutny;   zegar życia się zatrzymał.

To była moja wstawka. Od tego miejsca, zaczynam swoją przygodę
w Redaktora strony internetowej!
......................................................................................................................................................................
Sala Remizy Straży Pożarnej w Brzezince - rok 2009

Pierwszy toast za pomyślność! Za zdrowie obecnych! Wcześniej; Hymn Górniczy.
Okolicznościowe przemówienia.


Życzenia  Posła Janusza Chwieruta dla członków



Stowarzyszenia. W 2009, był Posłem na Sejm! Aktualnie Prezydent Miasta Oświęcim. Pojawił się po raz pierwszy i zniknął! Szkoda - bo to sympatyczny gość!
Z perspektywy czasu uważam, że władze Stowarzyszenia, popełniają błąd nie zapraszając go na Karczmę piwną. Chyba, że powody nieobecności nie leżą po stronie Zarządu Stowarzyszenia? Tego nie wiem?
 Starosta - Józef Kała
w czasie składania życzeń na ręce Przewodniczącego Władysława Piętki.
Pojawienie się tylu znakomitych gości dla "młodego Stowarzyszenia" - to powód do dumy.
Z perspektywy czasu mogę się domyślić, że zagrały tutaj osobiste koneksje Przewodniczącego, że ci dwaj panowie pojawili się na Karczmie piwnej! Nie wiem, czy jest możliwość w dzisiejszych trudnych czasach, przy takiej polaryzacji sceny politycznej: Prezydent Oświęcimia i Starosta zasiedli - przy jednym stole?
 Prowadzenie Karczmy piwnej robi na mnie do dziś duże wrażenie! Mowa oczywiście o  Przewodniczącym Stowarzyszenia. Dystyngowany, panujący nad emocjami. Na autorytet będzie pracował lata -  taka postawa jest wyznacznikiem: że trzeba iść tą drogą! To dobry kierunek. Wprowadził nas zwyczaje {tradycje} górnicze, jakie obowiązują na Karczmach piwnych. Wielu z nas..... dopiero, tu zobaczyło, jak należy je obchodzić, jak świętować? 
Nie ma co ukrywać w tamtych czasach, zaproszenie na Karczmę piwną na macierzystej kopalni, dla wielu
z nas było niedostępne. Nie wdaję się szczegóły - dlaczego?

"Grupa trzymająca władzę"! Punkt wydawania kufli na piwo.

Kolega Leon, Kazimierz, Władysław na zdjęciu.
 To, tutaj szlifują się przyszłe kadry Stowarzyszenia. Władysław Ziajka, zaczyna
tu swoją karierę, by po latach wspiąć się na wyżyny:
piastując najwyższe stanowiska w Stowarzyszeniu!
Jeszcze tego nie wie! Nie jest świadomy tego faktu.
My mamy nad nim przewagę.....  możemy przepowiadać przyszłość! Wiemy co się wydarzy.... za kilka lat!

A tak bawią się "nasze panie" a dokładniej śpiewają! Po przyśpiewkach górniczych łyk zimnego piwa nie zaszkodzi!

Karczma piwna
w Brzezince!
Przy tym zdjęciu zatrzymam się na chwilę.

Proszę zwrócić uwagę: pań na Karczmie piwnej wcale nie jest mało? Stanowią dużą grupę. Do czego zmierzam? W dobie kryzysu zapewnieniem odpowiedniej frekwencji - może trzeba się pogodzić z myślą
o dopuszczeniu pań, do udziału spotkaniu barbórkowym? Wiem, ze to rodzi pewne opory, tylko pokazuję,
że tak, już się dzieje!

Z górnictwem związanych jest wiele ciekawych tradycji, kultywowanych nieprzerwanie od wielu lat. Jedna z nich to tzw. Karczma piwna, czyli zakrapiane piwem spotkanie w męskim gronie, któremu towarzyszy głośna muzyka i dobra zabawa. Warto zacząć od tego, że karczmy górnicze nie zawsze mają formalny charakter i mogą w nich brać udział osoby spoza środowiska górniczego – również kobiety, które nie mają wstępu na oficjalne karczmy piwne.

Atmosfera na sali pełna wyczekiwania. Pierwsze toasty.

  Koledzy jeszcze się nie "rozkręcili"..... ale to tylko kwestia czasu. Czas gra rolę i.......napój, który jest obowiązkowo pilnowany, przez obecnych polewojów,  by kufle zawsze były pełne!

 Tradycyjna potrawa na każdej "Karczmie Piwnej" - polskie golonko! Może, inaczej; górnicze?
Kliknij na zdjęcie - powiększenie dla sprawdzenia.

Przypomnienie tekstu przed kolejną przyśpiewką. Z-ca Prezesa  Stowarzyszenia; Kolega Andrzej Ryszka, jeszcze  nie wiedział,  jaka świetlana czeka przyszłość. Jeszcze nie był Sołtysem Brzezinki. Nie budował dróg, przedszkoli. Nie był widziany na salonach  życia samorządowego.
Jeszcze nie marzyły mu się zaszczyty - jakie będą w niedalekiej przyszłości jego udziałem! Tak Andrzeju: ja, to już wiedziałem w roku 2009!


 Nie trzeba nikogo zachęcać do zabawy. Uczestnicy znakomicie się bawią.




Kolega Stanisław opowiada kawały ze swojego repertuaru. Oczywiście
o górnikach.



 

Wydarzenia na Karczmie piwnej odtworzyłem na podstawie zdjęć, przesłanych mi rok później przez kolegów ze Stowarzyszenia. Niektóre zdjęcia są zmanipulowane! Miałem, na to 10 lat!
Konkurs bez, którego Karczma piwna nie może się obejść!



Do zobaczenia za rok.

środa, 18 listopada 2009

Grzybobranie - Leśna

  Tradycyjny wrześniowy wyjazd na grzyby. Frekwencja dopisała - pełny  autobus kandydatów na grzybiarzy.
Początki trudne - grzybów... jak na  lekarstwo. Zapał i upór grzybiarzy przyniósł efekt w postaci kilku grzybów w koszu. Czy, ktoś się przejął, że nie ma grzybów - nie!

Ognisko, kiełbaski

Po "owocnym" grzybobraniu o godzinie 13.00 rozpalono ognisko, a zapach pieczonych kiełbasek rozchodził się po całym lesie.
Trzeba się wykazać cierpliwością, aż kiełbaski dojrzeją na patyku. Nie ma nic za darmo. Pogoda chociaż, raz sprzyja naszym koleżanką i kolegą. Nie ma to, jak posiłek na wolnym powietrzu i do tego jeszcze zdjęcie z Prezesem!

sobota, 29 sierpnia 2009

                               Prażone - Pławy 2009




Panowie odpowiedzialni za "całokształt" Od nich zależy wszystko! Grupa VIP-ów czuwa nad prawidłowym procesem pieczenia. Ich uwagi są bezcenne! Przyjemnie dyskutować, przy docierających zapachach z garnków na ogniu. Specyficzny zapach unoszący się nad całą okolicą!

Mała salka Domu Ludowego na Pławach - pęka w szwach! Piękne niepowtarzalne ujęcia! Jakie, to wszystko wtedy było proste.

Zakończenie spotkania przy ognisku - pieczenie kiełbasek.

czwartek, 9 lipca 2009

Wycieczka do Łańcuta i Leżajska


Po 7 godzinach jazdy autokarem jesteśmy na miejscu. Zamek w Łańcucie. Tradycyjne zbiorowe zdjęcie.



Widok na zamek i otaczającą go zieleń. Park w stylu angielskim. Zespół zamkowy w Łańcucie jest jednym
z najchętniej zwiedzanych obiektów w województwie podkarpackim. Warto w nim zobaczyć park przy zamkowy
z bogactwem starych pomnikowych drzew egzotycznych .



Widok od "podwórka" na Bazylikę w Leżajsku.

 

wtorek, 23 czerwca 2009

Wycieczka do Czech - Frydek Mistek

Historia to dla ludzkości to samo, co dziś pojazdy dla nowoczesnego społeczeństwa. Są to filary, bez których trudno byłoby nam dziś funkcjonować. Te dwa pojęcia są ze sobą ściśle związane, a w wyniku ich zjednoczenia powstało pojęcie - historia motoryzacji.

Tego dnia naszym celem było muzeum starych samochodów — miejsce, w którym czas zwalnia, a każdy eksponat opowiada własną historię. Pogoda nie była dla nas łaskawa. Deszcz sączył się z nieba od rana, jakby chciał sprawdzić naszą determinację. 

 

Początek wycieczki to muzeum „Tatry” - przestrzeń, w której samochody i historia splatają się w jedną opowieść. Już sam widok przed wejściem robił wrażenie. Stare modele, ustawione niczym bohaterowie na scenie, zapraszały do środka. Każdy z nich miał w sobie coś majestatycznego: ciężar dawnych podróży, zapach mechaniki sprzed dekad, elegancję czasów, gdy samochód był czymś więcej niż środkiem transportu - był symbolem marzeń, postępu i statusu.

"Zagraniczna" wycieczka Stowarzyszenia Górników w Brzezince!  Jedyna do tej pory!


 Krótka migawka
Piękne samochody, piękne panie!
Muzeum - robi wrażenie, na osobach nawet
nie zainteresowanych dziedzina motoryzacyjną.

Przed browarem w Nosovicach. 
Browar Radegast w Nošovicach sprawił radość wszystkim miłośnikom gorzkiego piwa. Coś dla prawdziwych mężczyzn wydarzenie......otworzył  Świątynię Radegasta.
Zapoznaliśmy się  tutaj z historią browaru, procesem warzenia piwa oraz wszystkim tym, co  marka Radegast robi dla swoich fanów.


Piwo, tu podawane ma niepowtarzalny smak. Jest po prosty smaczne.

 

 

sobota, 30 maja 2009

Spotkanie na Pławach


W ostatnią sobotę maja 2009 roku odbyło się pierwsze "plenerowe" spotkanie członków Stowarzyszenia. Przewodniczący Władysław Piętka otwierając spotkanie podziękował za pracę jaką wykonali członkowie naszego Stowarzyszenia na rzecz miejscowej Parafii i Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzezince.

 Sala Domu Ludowego w Pławach - zajęta do ostatniego miejsca. Piękne i niepowtarzalne czasy. By się zapisać na imprezę na Pławach - trzeba było mieć "znajomości".

Nie obyło się bez tańców. Chętnych do tańca nie brakowało.To, była ostatnia przygoda w plenerze. Później pogoda nie pozwalała na przebywanie na polu, lub organizator nie przewidywał takiego scenariusza.

Spotkanie zakończono pieczeniem kiełbasek, przy ognisku.