Tutaj znajdziesz informacje z wydarzeń roku 2025.

wtorek, 9 grudnia 2025

 

 

Karczma piwna 2025 

Obchody "Barbórkowe". Brzezinka 
19 lat istnienia Stowarzyszenia Górników w Brzezince!

                                                           To szczególna Karczma piwna. 

Patronat Honorowy Starosty Oświęcimskiego
Andrzeja Skrzypińskiego.

Patronat Starosty; to przede wszystkim wyróżnienie honorowe. Patronat podnosi rangę wydarzeń organizowanych przez nasze Stowarzyszenie Górników w Brzezince.
Tak w uproszczeniu.

To dla naszej górniczej społeczności - wielki zaszczyt. 
Co za tymi słowy się kryje? Czym sobie zasłużyliśmy? Domyślam się?

Promocja tradycji górniczych.
Organizowanie wydarzeń i uroczystości związanych z tradycjami górniczymi, takich jak Barbórka. Coroczne uroczyste obchody Dnia Górnika (Barbórki), które zazwyczaj rozpoczynają się Mszą Świętą
i są kontynuowane {przemarszem... dużo powiedziane - przejazdem samochodem} kończącym
się spotkaniem w Remizie Straży pożarnej w Brzezince (Karczma Piwna). 
Członków naszego Stowarzyszenia można zauważyć 
poprzez  ich angażowanie się w inicjatywy społeczne
i charytatywne na rzecz lokalnej społeczności, i wiele innych tu nie wymienionych.
Przypomnę wizyty 
 z okazji Barbórki, przedszkolach i szkołach które odwiedzają nasi górnicy
ze Stowarzyszenia Górników w Brzezince. {Zbyszek Malicki} i {Ryszard Frasz}
Najmłodsi poznają dziedzictwo kulturalne naszego regionu, historię naszych kopalń, a przede wszystkim mogą dowiedzieć się na czym polega dziś praca górnika. 

Górnicy przybywają do przedszkoli i szkół -  przeprowadzają spotkania z dziećmi. 

Dzieci dowiadują się co to jest Barbórka, poznają galowy strój górnika i dowiadują się że Stowarzyszenie potrafi wyjść do najmłodszych i przekazać im wiedzę, którą nie nabędą z książek.

Aktywny udział w świętach państwowych, kościelnych, gdzie Stowarzyszenie, często w mundurach  podkreśla przywiązanie do zawodu i jego znaczenia.

 

 

Kościół w Brzezince - 2025

W roku 2025 "Dzień Górnika" 4 grudnia - wypada w czwartek. Zgodnie z tradycją członkowie Stowarzyszenia i ich rodziny uczestniczą w Mszy świętej w miejscowym kościele w Brzezince. Spotykamy  się w tym dniu, na Mszy świętej dedykowanym  ludziom ciężkiej pracy pod ziemią. To nasze święto! Górnicza tradycja nakazuje, by spotkać się na corocznej Mszy świętej w kościele w Brzezince. Czwartek.  Szaro, zimno. Wiadomo - zima za pasem - zamiast śniegu - deszcz!   4 grudnia, od niepamiętnych czasów to data, która  nierozerwalnie kojarzona jest z naszym świętem. Różnie, to bywało. Barbórka, która wypada w niedzielę....... jest  jakby "bardziej świąteczna". W dzień powszedni - nie czuje się  atmosfery naszego święta. To  sztywna data - nie  przenoszona na inny termin. Ma być  to przeżycie duchowe dla nas i naszych rodzin. Czy tak jest na pewno? Czasem - tak. Czasem - nie! Wszystko zależy od atmosfery panującej w danym roku w " naszych małych rodzinach". Uczestnicząc
w Mszy świętej
wspominamy lata pracy na dole. Pamięta się chwile trudne, które musiałeś pokonać podczas swojej przygody z górnictwem. 4 grudnia - to okazja  pokazania się w mundurach galowych. Odświętnie. 
Górnicy wierzą, że Św. Barbara ochrania nas, przynosi ratunek w razie nieszczęścia, a także wybawia dusze zasypanych górników. Jej obraz lub figura znajduje się w każdej kopalnianej cechowni górniczej. 


Należy do grona najpopularniejszych  Świętych, ale o jej życiu nie posiadamy dokładnych wiadomości.
Akta jej  męczeństwa zaginęły.
W roku 2011 Nastąpiło poświęcenie obrazu Świętej Barbary.


Obraz wyhaftowany przez żonę naszego kolegi ze Stowarzyszenia - Panią Helenę Lotawiec.
Obraz - po prawej. Piękna ręczna robota wymagająca  poświęcenia swojego czasu i swoich talentów.  Pozwoliłem sobie przypomnieć tamte dawne czasy.
Niektóre zdjęcia archiwalne na potrzeby relacji. 

Zdjęcie archiwalne - rok 2011

      Na zdjęciu poniżej moment wejścia Pocztu Sztandarowego Stowarzyszenia do Kościoła w Brzezince.

Czwartek. 4 grudnia 2025. Brzezinka
Poczty Sztandarowe Górników i zaprzyjaźniony z nami Poczet Sztandarowy Straży Pożarnej w Brzezince.


Mirek Duc na czele Pocztu Sztandarowego Górników w Brzezince.

Władysław Ziajka długoletni Członek  Stowarzyszenia Górników w Brzezince odczytuje odczytuje "Modlitwę Wiernych". Andrzej Ryszka; Sołtys Brzezinki; fragment "Pisma Świętego".
Mszę świętą celebruje  ks. Sławomir Szczotka. Mówi pięknie o heroicznej pracy górników pod ziemią. Ryzyku ponoszonym każdego dnia pracy. Mówi, to co górnicy chcą usłyszeć - prawdę o naszym zawodzie.

 

Uczestnicząc w Mszy świętej, górnik nie tylko modli się — on wraca pamięcią do lat spędzonych pod ziemią. Do miejsc, gdzie człowiek jest zdany na siebie, na kolegów i na to, co niewidzialne,
a jednak odczuwalne. Mało kto z zewnątrz naprawdę rozumie, że praca pod ziemią to nie zawód,
lecz próba charakteru. To środowisko, w którym nie ma komfortu, a każdy dzień jest lekcją pokory.

Górnik pamięta chwile trudne, te, które trzeba było przetrwać, choć wydawały się ponad siły.
Pamięta zwątpienia, które przychodziły niespodziewanie — czasem po wypadku, czasem po kolejnym zjeździe, czasem po zwykłym zmęczeniu, które gasiło w człowieku wszystko. Każdy, kto pracował pod ziemią, niesie w sobie bagaż dumy i zwątpienia, odwagi i strachu, wspomnień, które zostają na całe życie.

Czy wiara w pomoc Świętej Barbary pomagała przetrwać najtrudniejsze chwile — to pytanie, na które każdy górnik odpowiada sam, w ciszy własnego sumienia. Jedni mówili, że czuli Jej opiekę.
Inni, że trzymała ich tylko solidarność kolegów. Jeszcze inni — że jedno i drugie splatało się
w nierozerwalną całość. Po latach człowiek zaczyna zastanawiać się nad rolą tej „siły wyższej”.
Czy była obecna w każdym zjeździe? Czy czuwała, gdy strop trzeszczał, gdy ogień odcinał drogę odwrotu, gdy w ciemności czekało się na ratunek? A może była obecna właśnie w tej determinacji, która kazała ratownikom iść naprzód, mimo strachu, mimo ryzyka, mimo świadomości, że każdy krok może być ostatni.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Koledzy w  mundurach górniczych, zajmują miejsca w ławach kościelnych.
To również przeżycie duchowe dla ich matek, ojców, synów, córek, a nawet wnucząt.
 
 
W czwartek wspominamy św. Barbarę patronkę górników. 


 
 
 
 
 
 
 
          
 
 
 
Kościół w Brzezince. 

 
W czwartek wspominaliśmy św. Barbarę, patronkę górników. Świętowanie rozpoczęliśmy Eucharystią celebrowaną w naszym kościele o godzinie 14.00. Na początku przedstawiciele Stowarzyszenia Górników Emerytów i Rencistów w Brzezince -  przekazali parafii figurę św. Barbary. Następnie Ksiądz Proboszcz rozpoczął Mszę świętą sprawowaną w intencji górników oraz ich rodzin.  
 

Przywiązanie górników do tradycji chrześcijańskich jest bardzo silne i stanowi fundament ich tożsamości zawodowej oraz kultury regionalnej. Kluczowym elementem tych tradycji jest kult św. Barbary, patronki dobrej śmierci i trudnej pracy. 
Na "KWK Janina", gdzie miałem przyjemność pracować; miała swoje centralne miejsce.
Górnik wchodząc na cechownię ściągał czapkę z głowy - oddając jej hołd.
To, była wiara każdego z nas, że możemy liczyć na jej pomoc. Czuło się jej obecność w pracy.
Przed każdym zjazdem klatką w dół - rytuał przez górników był powtarzany. 
To był obowiązek.
 

Zdjęcia można powiększyć


 
                                2016              Pamiątkowe zdjęcie 2025                                                                2017

 

 

 

 

                        






 

 

Pamiątkowe zdjęcia lata 2018 - 2024   

Chwila, którą będzie się pamiętać po latach.

Następuje przemarsz do Remizy Straży Pożarnej w Brzezince - rozpoczyna się druga część uroczystości.
Lecz......... to dopiero przed nami!

19 lat  Stowarzyszenia wymaga cofnięcia się w czasie, by pokazać nie tylko tych dzisiejszych stojących na piedestale wydarzeń, ale tych zapomnianych osób, bez których dzisiaj śmiem powiedzieć: nie byłoby o czym pisać! Ktoś tą robotę musiał zacząć!
Na tym historycznym zdjęciu przedstawiam pierwszy Zarząd Stowarzyszenia. Dzięki tym osobom możemy dzisiaj powiedzieć: jesteśmy z Was dumni i Wy również możecie patrzeć na swoje dokonania w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku!

Zebranie założycielskie Stowarzyszenia Górników, Emerytów i Rencistów Górniczych w Brzezince odbyło się w dniu 16.12.2005.   Inicjatorami zebrania było kilkudziesięciu mieszkańców Brzezinki będący  emerytami, rencistami oraz pracownikami okolicznych kopalń. W trakcie   zebrania przyjęto jednogłośnie treść Statutu  Stowarzyszenia oraz  dokonano wyboru reprezentantów grupy założycielskiej Stowarzyszenia.             
To przypomnienie powinno być obowiązujące przed rozpoczęciem każdej Karczmy piwnej!

Historyczne zdjęcie Zarządu 1-szej kadencji
     Na eksponowanych zdjęciach osoby, które nadawały, lub nadają bieg spraw stowarzyszeniowych w różnych okresach swojej działalności.

Pierwsza udokumentowana Karczma piwna naszego Stowarzyszenia Górników w Brzezince nie sięga Średniowiecza - jest trochę tylko "młodsza".

To rok 2006! 
Karczma piwna 2006 to preludium, do późniejszych Karczem piwnych. One będą, takie
o których będziemy opowiadać, wspominać, i takie, które przejdą obok nas niezauważalnie!
Tej atmosfery, która bije ze zdjęć - próżno szukać będzie później, ale są rzeczy niepowtarzalne, i z tym trzeba się pogodzić!
W przyszłym roku będziemy obchodzić 20 lecie Stowarzyszenia Górników w Brzezince.
Wiele sobie będziemy po tym wydarzeniu obiecywać. To doskonały moment przypomnienia sobie na Karczmie piwnej: o początkach działalności. 
To, co działo się  w dniu 4 grudnia 2025 miało kiedyś swój początek i trzeba o tym pamiętać! 

To moja wstawka. Od tego miejsca, zaczynam swoją przygodę {zabawę}
 Redaktora strony internetowej! Od tej daty zacząłem tworzyć podwaliny wszystkiego: co ukazuje się na stronie.
Mnie jeszcze w szeregach Stowarzyszenia nie ma! Czekać trzeba będzie na mnie do roku 2011.
To co tutaj przedstawiam .... moje wyobrażenie zdarzeń na podstawie zdjęć, nadesłanych mi
w późniejszym terminie, przez obecnych na Karczmie piwnej kolegów! 
Dlaczego to robię? Co chcę pokazać, udowodnić - nie wiem? 


                                 Wydarzenia tamtych dni: Karczma piwna 2006!

Karczma Piwna z 2006 roku to jedno z tych wydarzeń, które dziś wspominamy z wyjątkowym sentymentem. To zdjęcie — pełne uśmiechów, prostoty i szczerej radości — powinno wisieć w Biurze Stowarzyszenia na honorowym miejscu. Jest symbolem czasów, kiedy wszystko było jeszcze świeże, naturalne . W tamtym roku stół prezydialny… nie istniał. Nie dlatego, że ktoś o nim zapomniał, ale dlatego, że nie był potrzebny. Wszyscy byliśmy równi. Każdy z nas miał za sobą lata pracy pod ziemią, każdy znał smak pyłu, potu i zmęczenia. Nie było „VIP-ów”, bo w naszej świadomości taka kategoria jeszcze nie istniała. Byli tylko górnicy — koledzy, znajomi, ludzie z jednej branży i jednego świata. Spotkanie odbywało się „na luzie”. Niczego nie musieliśmy udowadniać. Nikt nie wygłaszał przemówień, w których tłumaczyłby nam, że górnictwo to ciężki kawałek chleba — bo wszyscy wiedzieliśmy to aż za dobrze. To była karczma ludzi, którzy rozumieli się bez słów. Później zaczyna się to zmieniać. Duży nacisk kładziemy na ich obecność przy stole prezydialnym. Zapraszaliśmy osoby co do których mieliśmy nadzieję, ze wniosą coś pozytywnego w szeroko pojętą działalność Stowarzyszenia! Albo uważaliśmy, że ich obecność dowartościowuje młode, raczkujące  jeszcze w tym czasie Stowarzyszenie!

 Zaczęliśmy więc tworzyć stół prezydialny, dbać o obecność ważnych osób, budować pewien ceremoniał. To naturalny etap rozwoju każdej organizacji, która chce być traktowana poważnie. Ale jednocześnie — patrząc wstecz — trudno nie zauważyć, że tamta pierwsza karczma miała w sobie coś, czego nie da się już powtórzyć. Była czysta, spontaniczna, prawdziwa.

Prawo równości  

W dawnej karczmie każdy uczestnik miał takie same prawa, niezależnie od pozycji społecznej czy zawodowej. To było miejsce, gdzie można było bez konsekwencji wyśmiać przełożonych, kolegów, a nawet samego siebie. W 2006 roku siedzieliśmy jeszcze grzecznie przy stolikach ustawionych w równych rzędach. Prosto, skromnie, bez udziwnień. Pomysły na „usprawnienia” przyszły dopiero później — wraz z ambicjami, rosnącą świadomością własnej pozycji i chęcią, by Stowarzyszenie wyglądało „poważniej”. Nad głową Przewodniczącego dumnie będzie  wisieć nasze godło i symbole górnicze.... do czasu. Po pewnym czasie,
a dokładnie w roku 2015 roku - dołożymy herb miasta Oświęcim i Starostwa. 
Można sobie to tłumaczyć ..... ukłonem w stronę przedstawicieli Władz Miasta, czy Starostwa goszczących na naszych Karczmach piwnych. Tu, też poświęcimy cząstkę naszej uwagi.
To nie będzie koniec ewolucji, jaką przeszliśmy - ale o tym później.
Mamy na to, dużo czasu.

           Rok 2009 — pojawia się stół prezydialny!

To właśnie wtedy narodził się pomysł, który — choć z pozoru niewinny — zmienił charakter naszych spotkań. Stół prezydialny. Symbol rangi, prestiżu, „ważności”. W naszej wyobraźni działało to prosto: im większy stół, im więcej osób za nim siedzi, tym większa ranga Stowarzyszenia. Taki barometr popularności. Za tym „zacnym” stołem zasiadali różni goście: zacni, bardziej zacni, jeszcze bardziej zacni… oraz ci, którzy po prostu byli dobrymi znajomymi szefa. Nadawaliśmy im odznaczenia, wyróżnienia, dyplomy. Biliśmy brawo, bo tak wypadało. Patrzyliśmy na nich z lekką zazdrością, bo przecież siedzieli tam, gdzie „dzieje się akcja”. Ktoś powie, że przesadzam. Że się naśmiewam. Nie. To był sygnał, że coś w naszym myśleniu zaczęło się przesuwać. Nie chcę powiedzieć, że nas zaniedbywano. Ale trudno było nie odnieść wrażenia, że staliśmy się dodatkiem do stołu prezydialnego. To tam rozgrywały
się wydarzenia, które nadawały ton całej karczmie. To tam skupiały się spojrzenia. To tam decydowało się, kto jest „ważny”. Sadzaliśmy za stołem każdego, kto miał jakieś stanowisko albo był znajomym szefa. Dobrze, że nie zaczęliśmy nadawać orderów za samą obecność — choć momentami niewiele brakowało. Mocno? Tak. Ale inaczej nie dało się dotrzeć
do świadomości decydentów, że Karczma piwna to nasze święto. Święto górników, a nie pokaz stanowisk.

 Karczma piwna rok 2006.

Wyjątkowe wydarzenie, głęboko zakorzenione w górniczej tradycji i odbywające się według ściśle określonego rytuału — mowa oczywiście o Karczmie Piwnej.
W roku 2006 nasza wyobraźnia nie była jeszcze gotowa, by przeprowadzić Karczmę w pełnym, tradycyjnym kształcie, z wszystkimi jej rygorami i ceremoniałem.

             Nie sposób jednak pominąć dokonań byłego już Przewodniczącego, Władysława Piętki.

To od niego wszystko się zaczynało. To jemu zawdzięczamy, że przeniósł nas w „Świat Zwyczajów Górniczych”, o którym wcześniej jedynie słyszeliśmy, a w którym większości członków Stowarzyszenia nie było dane uczestniczyć. Był prawdziwym motorem tego dzieła. Nie wolno również zapomnieć o osobie siedzącej skromnie na Karczmie 2025 — Władysławie Ziajce. Człowieku, który po rezygnacji Władysława Piętki doszedł na sam szczyt hierarchii Stowarzyszenia. W tamtych czasach mówił o sobie skromnie, że jest „PO” — dla niezorientowanych: Pełniący Obowiązki Prezesa. My jednak o tym zapominamy
i traktujemy jego funkcję jako drugiego Szefa Stowarzyszenia, bez żadnego „PO”. Tak jest lepiej, wygodniej, a przede wszystkim — uczciwiej. Szacunek do jego dokonań nakazuje nam używać formy właściwej dla osoby, która faktycznie pełniła tę odpowiedzialną funkcję. Na Karczmie Piwnej 2025 niewiele usłyszymy o początkach Stowarzyszenia, o naszych dokonaniach i o ludziach, którzy przez lata je tworzyli. Od dawna obowiązuje inny scenariusz.

Ja mam jednak większe pole manewru — mogę uzupełnić to, co pozostało niedopowiedziane. Mógłbym wrzucić kilka zdjęć, dodać trochę „lukrowanego” tekstu i sprawę szybko załatwić. Kilka chwytliwych ogólników… to przecież najprostsze rozwiązanie. Tworząc stronę
i publikując kolejne materiały, skupiam się jednak na naszych koleżankach i kolegach.

Chodzi o to, by sprawić im — i sobie — przyjemność. By mogli po miesiącach czy latach otworzyć stronę
i przypomnieć sobie wydarzenie, w którym uczestniczyli, ludzi, z którymi współtworzyli tamte chwile, atmosferę, która już nie wróci, ale którą warto ocalić. Dwaj wspomniani koledzy to wizytówka tamtych dni. Ale nie działali sami — za nimi stał cały zespół, cały Zarząd Stowarzyszenia, który włożył w to przedsięwzięcie ogrom pracy i serca.

 ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

 Karczma Piwna. Brzezinka rok 2025
19 lat istnienia Stowarzyszenia Górników w Brzezince! Obchody"Barbórkowe".
Jubileusz 20  - lecia na przyszły rok!
 
             

  

Prolog

Obchody "Barbórkowe". Karczma piwna. Brzezinka 2025 - 19 lat istnienia Stowarzyszenia Górników w Brzezince!

Górniczy hymn, podziękowania i pamiątkowe statuetki dla osób zasłużonych dla Stowarzyszenia oraz przemówienie Przewodniczącego, wypełniły oficjalną część imprezy.
Podano golonkę: jak przystało -  powołując się na tradycję górniczą!
 Zabawę kończy konkurs o ładnej nazwie: "Król  piwoszy".
Tak w dużym skrócie można by opisać każdą Karczmę piwną, zorganizowaną z okazji Barbórki
przez Stowarzyszenie Górników, Emerytów i Rencistów Górniczych w Brzezince ...
i taki szablon pasuje do każdej Barbórki. Zapomniałem dodać jeszcze przemowy zaproszonych gości za stołem prezydialnym - bo tak grzecznościowo wypada.......
Dodać kilka zdjęć. Kopiuj - wklej

Minęło 19 lat istnienia Stowarzyszenia Górników w Brzezince - będą zmieniać się Przewodniczący Stowarzyszenia, Zarząd, a ja dalej udaję Redaktora!
Czas  kończyć!  Mój zapał przygasł? Tak powtarzam co roku, i..... brnę dalej.  Czas głębokiej refleksji
się pojawił....co zwiastuje zakończenie działalności.
Moi koledzy siedzą sobie spokojnie przy stoliku, piją piwo, śpiewają, bawią się. Ja mam obowiązki:
to wszystko o czym tu piszę - trzeba sklecić w jedną zrozumiałą całość.
Zaczynam im zazdrościć. To nie jest dobry znak. Powtarzam sobie....jeszcze rok,
i tak niepostrzeżenie mija następny rok! I, tych lat się trochę nazbierało.  Szczerze mówiąc mam powody do zwątpienia.
Zdzisek odpuść - to ma być relacja z Karczmy piwnej 2025, a nie twoje żale, których i tak nikt nie bierze poważnie pod uwagę! Sam sobie udzielam napomnienia!
Za dużo wątków osobistych?

 

Przygotowania do kolejnej Karczmy piwnej zaczynają się już - tuż po zakończeniu obecnej.
Załatwienie zespołu muzycznego, załatwienie formalności z  wynajęcia sali. Przygotowanie sali. Zaproszeniem gości, załatwieniem napojów, jedzenia, obsługi i dziesiątków spraw tu nie wymienionych.

Kupnem kufli. Dalej nie wymieniam. Wystarczy!
Przypominam: że strona internetowa, którą prowadzę - nie jest ściśle nastawiona na poprawną relację
z każdej imprezy stowarzyszeniowej. Czasem tracę kontrolę nad tekstem, który się pojawia.

Zaczynamy......  

Pięknie udekorowana sala Remizy Straży Pożarnej. Oczekiwanie na pierwszych gości dzisiejszej "Karczmy Piwnej". Tak, zawsze zaczynam relację z Karczmy piwnej organizowanej przez Stowarzyszenie Górników w Brzezince.
      Jeszcze puste stoły, ale za chwilę pojawią się pierwsi uczestnicy spotkania. Cisza, a za kilka minut gwar, ruch, śpiew  i okolicznościowe przemówienia. Będzie dużo informacji  o naszych członkach Stowarzyszenia - nie zapominając o szanownych zaproszonych gościach, którzy pojawili się na  naszej Karczmie piwnej 2025. Będzie dużo wspomnień i podziękowań.
Będzie to relacja, gdzie często będziemy wracać do wspomnień początków działalności Stowarzyszenia.
Mniej skupię się na chronologii wydarzeń podczas dzisiejszej Karczmy Piwnej.
Ja Zarządowi tylko pomagam "sprzedać" towar - jaki produkują! Robię, to na swój własny sposób! Mając do dyspozycji własną stronę internetową ma się dużą przewagę nad innymi Stowarzyszeniami.
Tam, po imprezie pamięć jest: krótko - terminowa.
O, nas się pamięta nawet po latach! Istniejemy również w przestrzeni publicznej - pod tym pojęciem można określić wszystko. Jesteśmy widoczni w sieci.


Karczma piwna - Brzezinka 2025- Uważamy za Otwartą!

 

Kolejna Karczma piwna zorganizowana przez Stowarzyszenie Górników w Brzezince - wpisana  już na stałe w działalność Stowarzyszenia.
Po wejściu na salę wita nas logo Stowarzyszenia.  Rok 2025!  Symbole miasta Oświęcim i Starostwa. Pierwsi goście zaczynają  pojawiać się na sali - to sygnał, że za chwilę Karczma piwna otworzy swoje podwoje. Jeszcze cisza, a za kilka minut gwar, ruch, śpiew  i okolicznościowe przemówienia. 
Atmosfera wyczekiwania.
Z okazji "Barbórki" na ręce Przewodniczącego: składane są życzenia. Krótkie, okazjonalne wyrażające się z szacunkiem dla działalności naszego Stowarzyszenia, Przewodniczącego, Zarządu. 
Prezes Stowarzyszenia Górników w Brzezince; podziękował całemu  Zarządowi za wielki wkład pracy - jaki wnieśli w przygotowanie uroczystości. 
Po odśpiewaniu tradycyjnego hymnu górniczego zgromadzeni uczcili minutą ciszy pamięć tych, którzy odeszli na „wieczną szychtę”. Ta chwila - to smutny gest - tylko tyle możemy - reszta jest już bez znaczenia. Pozostaje smutek i poczucie braku osób, które od lat były
z nami.

Od lewej Zbigniew Malicki - Vice Przewodniczący Stowarzyszenia.  Tadeusz Dziędziel - prezes OMAG. Stanisław Bartula Przewodniczący Stowarzyszenia  Łukasz  Dziędziel - Prezes OMAG. 
Mirosław Smolarek - Wojt Gminy Oświęcim.    Andrzej Ryszka - Sołtys Brzezinki.

 Hymn górniczy - proszę o powstanie z miejsc.... tak od lat. To jest zawsze wzruszający moment podczas Karczmy piwnej 2025

Hymn górniczy - Wyraża szacunek dla trudnej i niebezpiecznej pracy górnika, dumę z przynależności do tej społeczności oraz wierność górniczym tradycjom. Jest symbolem solidarności i braterstwa.

 


         

"Górniczy stan, to piękny stan, Cześć pracy, honor, godność, ład, Nam niestraszny trud i znój, Nam niestraszny śmierć i bój."  


               Wójt: Mirosław Smolarek.
Nie stara się o patetyczne, obiegowe slogany: mówi krótko, prosto i szczerze.

Goście zaproszeni za stołem na dzisiejszej Karczmie piwnej, to zaprawieni mówcy nie silący się na banały. Podobały mi się ich krótkie przemówienia i przyjęliśmy je z dużą przyjemnością i sympatią. Życzenia dotarły do świadomości obecnych górników na sali.  To górnik ceni sobie najbardziej. Złożyli Życzenia w formie, którą obecni na sali górnicy: przyjęli bardzo dobrze! Zaimponowali mi, że nie starali się iść śladem poprzedników z ubiegłych lat, którzy po wycieczce na kopalni "Guido", wygłaszają tezy: jak to nas górników rozumieją i doceniają.

 ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

 Wyróżnienia.

Uroczysty moment wręczenia "Barbórek". 2025

Pomysł udekorowania osób, które przyczyniają się do promocji Stowarzyszenia "urodził się po raz pierwszy w roku 2017. Od tego czasu: Zarząd Stowarzyszenia nagradza osoby,
  "Barbórkami" co jest wyrazem docenienia członka Stowarzyszenia,  lub osoby od lat związanej
z naszym Stowarzyszeniem
. 

  
Renata Myśliwiec. Ryszard Frasz. Jerzy Majkut. Zbigniew Malicki
Nagrodzone osoby w asyście Stanisława Bartula - Przewodniczącego Stowarzyszenia Górników w Brzezince.

Historia przez lata. - 2024

Tadeusz Marczak  
Mirosław Duc    Zofia Pędrys  Andrzej Skrzypiński.

 

                            Rok 2023 - Władysław Strasz  Łukasz Dziędziel.  Mirosław Smolarek. 

Rok 2018












Helena Setkowicz, Ewa Bartz,  Jan Kasperczyk, Władysław Ziajka. 

Wspólne zdjęcie, które na pewno znajdzie się w kolekcji Pani Heleny. Jest,  to bardzo miła i historyczna chwila - dla każdego. Pani Helena na zdjęciu po lewej - od lat prowadzi książkę, album ze zdjęciami
z naszych imprez stowarzyszeniowych. Uwiecznia dla nas dzieje Stowarzyszenia.

Na zdjęciach Władysław Ziajka i Jan Kasperczyk, po niżej.


 

 




Odznaczenia: rok 2019

Otrzymać odznaczenie i być wyróżniony w asyście takich osobistości;
jak Andrzej Ryszka, Józef Strychalski - to powód do dumy!
 Odznaczenia: rok 2019
Co kryje się za symboliką nadawania różnego rodzaju odznaczeń, wyróżnień? Wydaje się to; miłe - chociaż bez większego znaczenia. 
Uścisk dłoni - może oklaski, czasem dostęp do mikrofonu i powrót do stolika. Po roku mało, kto o tym pamięta. Ale jest coś, co  przynosi chwilową satysfakcję. Nikt, nigdy, nie odmawia przejść opisaną procedurę. Może jednak warto postać na środku sali i napawać się wyróżnieniem?
Śmiem twierdzić, że idea wyróżnienia osób współpracujących ze Stowarzyszeniem i członków Stowarzyszenia jest znakomitym pomysłem, bo sam otrzymałem to wyróżnienie, a próżność jest zawsze cechą człowieka. {Mówię o sobie}.

Odznaczenia: rok 2021


 Władze Stowarzyszenia uhonorowały również "Barbórkami" - symbolicznymi statuetkami członków Stowarzyszenia i osoby od lat związane z naszym Stowarzyszeniem.
Pani Jadwiga Szczerbowska - Dyr. OKSIR, Pani Jadwiga Pieczonka członek naszego Stowarzyszenia, oraz nieobecnego Tadeusz Dziędziel - Prezes OMAG. W jego imieniu pamiątkową Statuetkę odebrał
Łukasz Dziędziel - prezes OMAG

 

 


Odznaczenia: rok 2022

 

 To obraz, który towarzyszy na Karczmie piwnej. 

  

Marian Lichota, Marian Korczyk, Stanisław Paszek 

...................................................................................................................................................................................

Pozwoliłem sobie przy okazji Ceremonii nadawania symbolicznych "Barbórek" przywołać modelową  formę współpracy pomiędzy naszym  Stowarzyszeniem, a instytucjami działającymi na terenie Oświęcimia.
Na Karczmie piwnej goszczą przedstawiciele władz starostwa - nieprzerwanie od kilku lat. Teraz przyszedł czas na "Nowego Starostę". Początki widoczne [uczestnictwo na Karczmie piwnej, i nie tylko}. Honorowy patronat w roku 2025!
Oni {Starostwo} zobaczyło rozmach działalności Stowarzyszenia - na własne oczy.
My członkowie Stowarzyszenia dowiedzieliśmy, że taka instytucja istnieje. Starosta, który bawił na Karczmie piwnej okazywał się kompanem, a nie sztywnym biurokratą...... za biurka.
To  modelowa forma współpracy między naszym Stowarzyszeniem,
a instytucjami działającymi na terenie Oświęcimia. Jeżeli tyle ciepłych słów padło pod adresem starostwa, to niewybaczalnym błędem byłoby nie wspomnieć o naszych kontaktach z władzami gminnymi. Ostatnio częstym gościem na naszych Karczmach piwnych jest Wójt: Mirosław Smolarek. Obecny na dzisiejszej Karczmie piwnej.
{Będę współdziałać z wieloma środowiskami i jestem otwarty na współpracę z każdym, kto chce działać dla dobra naszych Mieszkańców. Szacunek dla ludzi i umiejętność wsłuchiwania się w ich potrzeby to klucz do wzajemnego zrozumienia i bezkonfliktowego rozwiązywania problemów. Jestem dumny z prężnie działających w naszej gminie Ochotniczych Straży Pożarnych, Ludowych Klubów Sportowych, Kół Gospodyń Wiejskich, Stowarzyszeń Emerytów i Rencistów oraz Uniwersytetów Każdego Wieku. Wasze zaangażowanie jest zauważone i powinno być docenione.}
Pozwoliłem sobie zacytować słowa Wójta po wygranych wyborach. To nie tylko słowa, lecz czyny.
Prezesi Firmy Omag: Tadeusz i Łukasz Dziędziel, bawią i pomagają od lat współpracując z naszym Stowarzyszeniem. Sołtys Brzezinki to przykład dużego zaangażowania mimo nawału obowiązków związanych wykonywaniu funkcji Sołtysa! Ma czas dla nas!
 

   Rok 2009 Starosta J. Kała                Rok 2010 Starosta J. Krawczyk            Rok 2015 Starosta  Z. Starzec 

Po tych wzniosłych Uroczystościach, podano tradycyjne golonko. Nalano kufle piwa....do pełna!



Pierwsze kufle poszły w ruch - toast za pomyślność. Za spotkanie po roku. Za wspomnienia z pracy zawodowej. Za zdrowie tu obecnych.

           Członkowie Stowarzyszenia Górników na dzisiejszej Karczmy piwnej - Brzezinka 2025!
                  Każde zdjęcie można powiększyć - kliknij na niego! Atmosfera wyczekiwania.....

 

 

Śpiewamy o górnikach. Bawimy się. Mam pytanie?Czy przez moment  - tak naprawdę widzimy ich ciężką pracę, przed oczami? Odnoszę wrażenie, po długim wahaniu: że tak. Ci, którzy przychodzą na Karczmę piwną do Brzezinki dowiadują się o prawdziwym obliczu górnictwa  - przebywając z nami lub rozmowach z nami widzą ten prawdziwy obraz górnictwa też z innej strony.
Widzą na naszych twarzach uśmiech. Za tym uśmiechniętym obliczem kryje się osoba - która oddała w tamtych ciężkich czasach wszystko co najlepsze posiadała: swoje zdrowie. 
W naszych szeregach jest wielu członków Stowarzyszenia, którzy przeszli  szkołę życia w tym trudnych okresie.  Fedrowało się w sobotę i  niejednokrotnie w niedzielę. Były sławne "czterobrygadówki" lub inne pomysły, by górnik dał z siebie wszystko dla wydobycia milionów ton węgla - kosztem swojej rodziny.
Podejmuję próbę przedstawienia tego na stronie internetowej przy każdej nadarzającej się okazji. Wszystko, to ma jeden cel;
pokazać etos pracy górnika. Ten prawdziwy. Nie ten napompowany grą orkiestry budzącego górnika po nocnej szychcie 4 grudnia, albo opowiadania pierdoł o świątecznym obiedzie.
Podjąłem ten temat - gdy różnej maści pseudo - eksperci wypowiadają się na tematy górnicze! Szczególnie na tzw. przywileje. Myśmy ich przecież  nie "ukradli".
Pozwoliłem sobie na zdjęciu  pokazać namiastkę tzw. dołu kopalni w wersji "retro". Takie obrazki można było jeszcze spotkać za czasów mojej pracy na dole. Oczywiście warunki na każdej kopalni są inne. Pokazuję ten obrazek - bo przypomniałem sobie takie właśnie sytuację z którą się zetknąłem. "Kupa" węgla po strzałach w przodku - gryzący dym w płucach i uśmiechnięci górnicy. Oczywiście jest to nadużycie z mojej strony - ale coś jest na rzeczy podobnego
z opowieścią poniżej. Zdjęcie z albumu Maxa Steckela, który był pionierem fotografii górniczej. Jako młody górnik, pamiętam te obrazki. "Chodziłem" - jako ślusarz do   przodka.
W przodku był zainstalowany przenośnik zgrzebłowy "Skat" służący do transportu węgla
z przodka na taśmę. Mały przenośnik zgrzebłowy obsługujący przodki w tym czasie. O, kombajnach chodnikowych mówiło się - że,  istnieje jak " Święty Mikołaj". Jeszcze nie te czasy.

W przodku schowane, przed okiem BHP prymitywne urządzenie o nazwie -  skleper. Różnie to urządzenie na poszczególnych kopalniach nazywano.
Nie dopuszczone oficjalnie do ruchu. Pozwalało ono na szybsze naładowanie  urobku na skata. Brało się "brechę", - wiązano linkę do sklepra - drugi koniec zakładano na brechę i brecha za zgrzebło łańcucha... nabierano urobek na przenośnik zgrzebłowy. Było to prymitywne i niebezpieczne. "Starzy" górnicy wiedzą o czym piszę.

Górnicy pomagali sobie -  jak widać, a dozór oddziałowy przymykał oko na takie łamanie przepisów górniczych,  jak to w tym czasie bywało.
Technika górnicza poszła do przodu, mogłem się przekonać w późniejszej fazie mojej kariery na kopalni. Nowe kombajny, potężne przenośniki, kolejki podwieszane......nowoczesne maszyny wyciągowe. Górnik już nie kojarzony z kilofem i łopatą. Górnik mający dużą wiedzą techniczną do obsługi skomplikowanych urządzeń dołowych. Z łezką w oku wspominam czasy pracy  na kopalni. Było ciężko, było niebezpiecznie, było też, mimo braku światła  dziennego.. coś co tworzyło niepowtarzalny klimat pracy pod ziemią.   Każdy z nas pamięta chwilę, gdy wychodziło się z klatki i z pytaniem cisnącym się na usta - jak tam na polu?

Transport urobku i materiałów odbywał się, jak widać na zdjęciu. Konie były nieodzownym elementem górniczego krajobrazu.
By zobaczyć i wczuć się w atmosferę tamtych dni - trzeba odwiedzić  kopalnię "Guido".
Zaprosimy z nami nasze żony, teściowe - niech na własnej  skórze   przekonają się jak ciężko pracowaliśmy na własne emerytury. Może zaczną   nas po takiej wycieczce - szanować?
Czy w zabrzańskiej kopalni Guido nadal pod ziemią trzyma się żywe konie? Nie, to tylko interaktywna ekspozycja, przypominająca, że były tu  kiedyś główną siłą pociągową. Rżące ze strachu zwierzęta podczepiano u  dołu klatki w kopalnianym szybie i zwożono sto kilkadziesiąt metrów pod powierzchnię ziemi. Było to skomplikowane przedsięwzięcie. Zajmowało ok.   czterech godzin, bo konie często zaczepiały nogami o ściany szybu. 

                    Gdyby, ktoś zadał mi pytanie:  co takiego było, że "poszedłeś" na  kopalnię?

Na, tak postawione pytanie z całą odpowiedzialnością......szczerze bym   nie umiał odpowiedzieć. Zacząłbym lawirować wspominając, lub dukając coś  o zarobkach i etosie pracy górnika. Ale nieszczera byłaby to odpowiedź. Co do " etosu  pracy górnika"...... to nasłuchałem się - takich określeń z okazji "Barbórki" poprzez  propagandę telewizyjną. Telewizja potrafi zabić tzw. etos poprzez fałszywą propagandę! O, jakim etosie myślał chłopak dwudziestokilkuletni nosząc "ringi" na  ramieniu, lub "kuloki' na wykładkę do przodka? Kolejki podwieszane za kilka lat. Nikt z nas nie od razu został strzałowym, przodowym na ścianie, czy w przodku, sztygarem, dyrektorem, czy maszynistą wyciągowym.
Wracając znowu do głównego tematu dzisiaj - Karczmy piwnej.
Obowiązkiem  prowadzącego jest podkreślenie roli górnika. Pokazanie, jego ciężkiej, niebezpiecznej pracy. Jego walki - tak walki - z żywiołem panującym na dole. Stresem. Walki o godne wynagrodzenie.  Walki o przetrwanie w warunkach o których nie można oddać słowem   pisanym. Nie jestem od tego, bym opisywał każdy rodzaj wykonywanej  pracy.
Są zawody o których się mówi niebezpieczne. Są stanowiska na  kopalni o których się wypowiadamy   
z  ironią.  Ale wszyscy na Karczmie  piwnej - jesteśmy "
 Górnikami "! To nie pióra na czako, czy medale na piersi są symbolem naszej pracy. To nasze święto i my stanowimy jego największą wartość. Święto ludzi  ciężkiej,  pracy. Pamiętajmy o tym. Niejednokrotnie  przepłacając to własnym życiem. To jest danina naszej pracy pod ziemią.
Dlatego działalność naszego  Stowarzyszenia podkreślająca przywiązanie do zawodu górnika jest godna  uwagi. Mamy czym się pochwalić, kultywując stare, dobre czasy - ale  ciężkie czasy. 



Proszę zwrócić uwagę: pań na Karczmie piwnej wcale nie jest mało? Stanowią dużą grupę. Do czego zmierzam? W dobie kryzysu zapewnieniem odpowiedniej frekwencji - może trzeba się pogodzić z myślą
o dopuszczeniu pań, do udziału spotkaniu barbórkowym? Wiem, ze to rodzi pewne opory, tylko pokazuję,
że tak, już się dzieje!

Z górnictwem związanych jest wiele ciekawych tradycji, kultywowanych nieprzerwanie od wielu lat. Jedna z nich to tzw. Karczma piwna, czyli zakrapiane piwem spotkanie w męskim gronie, któremu towarzyszy głośna muzyka i dobra zabawa. Warto zacząć od tego, że karczmy górnicze nie zawsze mają formalny charakter i mogą w nich brać udział osoby spoza środowiska górniczego – również kobiety, które nie mają wstępu na oficjalne karczmy piwne.
Szczerze; brakuje mi  tych elementów podkreślających  charakter ciężkiej pracy górnika, lub jest to za mało eksponowane - podczas przemówień naszych dwóch Prezesów.  Skupiamy się na zaproszonych gościach - zapominając o naszych dokonaniach. Myśmy nie powinni czekać - co  powiedzą zaproszeni goście - próbujący podkreślić swoją więź z nami:  Górnikami. Trzeba ich szanować, ale oni nie powinni dominować!
Brzmi śmiesznie  -  jak osoba zwiedzająca kopalnię Guido wypowiada się o pracy górnika. My w podzięce kiwamy głową, lub uśmiechamy się kwaśno!
To, myśmy powinni im "tłuc" do głowy wiadomości zaczerpnięte z naszego obcowania z naturą na dole. Nie boję się powiedzieć; walki z nią. Walki nie raz przegranej! Nie powinniśmy czekać zapartym tchem - co też napiszą  o nas lokalne media. Wypisujący - może nie głupoty, ale rzeczy mało ważne dla nas, a wręcz naiwne. Przyzwoitość każe, by zaproszony gość pisał o nas bardziej "prawdziwie",a nie banalne frazesy. Zastanawiam się - co Górnicy siedzący na sali, odprężeni, pijący piwo - przeszli w czasie swojej pracy pod ziemią? Po ich twarzach nie widać piętna pracy na dole kopalni.
Chociaż namiastkę "piekła" zobaczyli na ścianie w czasie przejazdu kombajnu i podciąganiu sekcji obudowy. Przenośnik zgrzebłowy i tony węgla transportowane na powierzchnię. Pył, huk, ciasnota, zagrożenie wybuchem gazu, zagrożenie zawałowe, inne....... i ciągła świadomość, że to może być ostatni dzień pracy. To miejsce nie jest przychylne człowiekowi - kiedy mówimy, że to nie jest robota dla mięczaków: mamy rację. - przysłowiowego świata nie widać.  Górotwór wali ci się i słyszysz jak obudowa "stęka" pod ciężarem walących się  skał. Czasami zdaje ci się, że trzeba "wziąć nogi za pas...". Dalej nie kończę - Górnik nigdy nie ucieka!


Kufel piwny.
Jest nieodłącznym symbolem Karczmy Piwnej:   

 zapomniałbym o przedmiocie bez którego dziwnie by było na "Karczmie Piwnej". Symbol. Kufel piwny. Ile emocji wzbudza wybór tego przedmiotu, jakie kryteria  ma spełniać?
Co roku dylemat, który na Zebraniach Stowarzyszenia zajmuje poczesne miejsce.

Zastanawiam się, ile kufli można uzbierać z Karczem Piwnych w których się uczestniczyło?
Odpowiedź wcale nie jest taka prosta, jak się na pozór wydaje.
               

Gwarkowie po zakończeniu Karczmy, zabierają go na pamiątkę do domu. Niektórym się to nawet - udaje! W wielu przypadkach jest ustawiony na honorowym miejscu. Wielu przypadkach, jest jednorazowym wspomnieniem Karczmy piwnej.

              Kufel z "Barbórki" 2025 w całej okazałości. Specjalnie wyeksponowałem zdjęcia kufla piwnego roku 2025. Kufel - atrybut Karczmy piwnej musi zająć miejsce na jakie zasługuje. 

 Kufle rok 2025  

                                                            Kufle rok 2024 
 

Brzezinka - Sala Remizy Straży Pożarnej, która godzina .....nie wiem dokładnie? Tak szybko mija ten czas. Atmosfera robi się "gorąca".
Po golonku śladu już nie pozostało - tylko zdjęcie. Czas na łyk zimnego piwa podawanego przez "Polewojów".
  Nabraliśmy sił. Co będziemy pamiętać z dzisiejszej Karczmy piwnej Brzezinka 2025?
Na tym prezentowanym filmiku - pokażę, że koledzy  mi przeszkodzili
w uwiecznieniu najważniejszego Konkursu. Na drugi raz postawię barierki. Kliknij dla powiększenia
w kwadracik po prawej na dole.

Bez tego konkursu Karczma Piwna, jest jak szachista bez króla na szachownicy. Wygrany bierze nagrodę
i tytuł Króla piwnego, którego nazwę za brzydkie skojarzenie nie cytuję.
Na zdjęciu zwycięzca. Gratulacje!
 

Po latach panowania kolegi na dole - nastał "Nowy Król". Kolega w białej koszuli!
4 - ro krotny zwycięzca. Paweł na przyszły rok jest szansa zdetronizować Mistrza! Wyrósł Ci Paweł godny następca! Powoli będziemy kończyć dzisiejszą przygodę.


 





















 

Powoli Karczma piwna 2025 przejdzie do historii - jeszcze wspólne zdjęcia.
Czas wracać do swoich obowiązków rodzinnych, zawodowych. Pozostaną
w pamięci chwile dobre. Złe odrzucany w niepamięć. Teraz oczekiwanie na rok 2026 - co nam dobrego przyniesie? Wiarę, że za rok będziemy bawić się na kolejnej Karczmie piwnej. 

 

Ponad sto lat temu do użytku trafiły karbidówki, zwane też karbidkami. Były zwiastunem rodzącej się rewolucji technicznej.

Jako paliwa używano w nich acetylenu, który wytwarzał się w reakcji chemicznej karbidu z wodą w zbiorniku lampy. Karbidki były ostatnimi lampami górniczymi oświetlającymi podziemne wyrobiska kopalń światłem otwartym. Przed wojną zyskały popularność w całym europejskim górnictwie. We Francji i Niemczech zaczęły wychodzić z użytku już w latach 40. Wiele z nich przetrwało do dnia dzisiejszego, stając się przedmiotem kolekcjonerskiego hobby. 

 

Karczma piwna 2026 - to Jubileusz 20 - lecia!
Czy będziemy wzorować się na roku  2010, 2015, 2021 gdzie staraliśmy przeprowadzić Karczmę piwną
z zachowaniem wszystkich tradycyjnych wzorców. 
Kontynuacją zwyczajów i obrzędów, którym hołdowali i hołdują górnicy od czasów zamierzchłych aż po dzień dzisiejszy. Gdzie spotkanie gwarków jest tradycją nawiązującą do spotkań górników, którzy po ciężkiej i znojnej pracy „w podziemnym, czarnym świecie” gromadzili się, by przy kuflu piwa szukać wytchnienia w niefrasobliwym, a nawet frywolnym dialogu, kraszonym pieśnią” – tak pisał kronikarz górniczych tradycji. Pytanie na razie zostawię bez odpowiedzi.....
Okres, jaki sobie założyliśmy, to cykle 5 - letnie. To długi okres. Ten co to wymyślił - powinien być zamknięty w dyby na następnej Karczmie piwnej!
Mógłbym zakończyć tą krótką relację, ale pozostaje jeszcze coś........W 2010 roku obchodziliśmy "pierwszy jubileusz". W 2026 roku czeka nasz czwarty!

5 lat istnienia Stowarzyszenia.

10 lat istnienia Stowarzyszenia.

15 lat istnienia Stowarzyszenia.
 Zmieniali się Przewodniczący Stowarzyszenia, a problemy przed o nimi może nie podobne, ale dostosowane do danego okresu ich działalności. Zawsze trudne - wymagające rezygnacji ze swojego czasu, a poświęcenia się celom - które mogą być nieosiągalne.

Proszę zauważyć, że na kopalni do organizacji i przeprowadzenia Karczmy piwnej są do tego powołane dobrze opłacane służby! Związki zawodowe i wiele innych instytucji. U, nas wszystko spoczywa na barkach osób z Zarządu Stowarzyszenia, i kilku osób robiących tą robotę za przysłowiową cenę: "Bóg zapłać", ze mną na czele. Tego Przewodniczący podczas powitania gości na Karczmie piwnej nie powiedział. Skromność jest dobrą cechą, ale tutaj trzeba było to wyłączyć!  Trzeba chwalić i czasami trzeba nawet przesadzać! To, nie jest karalne. Nawet taki banalny wkręt podczas przemówienia daje bodziec do dalszej pracy.  Nie pierwszy raz o tym wspominam. Nie od dzisiaj apeluję o podawanie więcej treści, podczas Karczmy piwnej.

https://youtube.com/shorts/5kN73Db68Ro?si=ODtQu2-fKZ4ji8_F

To jest kapitalny moment - są zaproszeni goście, ich wiedza o Stowarzyszeniu jest zerowa. Trzeba celebrować - wymuszać na obecnych kilka chwil skupienia - przekazać nasze dokonania, sukcesy, bo takie posiadamy. Musimy mieć więcej szacunku, i odwagi by o tym mówić!
To są detale które zawsze można wprowadzić do każdego przemówienia. Za dużo skupiamy się na powitaniach, podziękowaniach, a w tym wszystkich zapominamy o swojej przynależności stowarzyszeniowej - szeroko pojętej. Szanujemy gości, ale szanujmy siebie! 
 

https://youtube.com/shorts/5kN73Db68Ro?si=ODtQu2-fKZ4ji8_F

To już koniec.........

Nie zapomniało Stowarzyszenie o przeprowadzeniu zbiórki na pomoc chorym górnikom. 
Karczma piwna  Brzezinka 2025 pięknie zostanie zachowana w naszej pamięci.
Było, jak już wspomniałem głośno i wesoło!
Z tego miejsca trzeba pokłonić się Zarządowi Stowarzyszenia, na czele z Prezesem  - za możliwość spędzenia czasu na znakomitej zabawie, dobrym jedzeniu i piwie, które lało się strumieniami. Wymagania uczestników są co raz większe - a możliwości organizatora skutecznie ograniczają koszty, jakie trzeba ponieść - by zadowolić - przynajmniej większość uczestników!
Polewoje pilnowali, by każdy opróżniony kufel był .......pełny!

 
                                                              Są  już  dograne  zdjęcia do naszej Galerii                                                               
                                                                                                                                              Zdzisław Gut

środa, 24 września 2025

 

Pławy - Prażone 20.09.2025

 W miniony weekend odbyła się długo oczekiwana impreza stowarzyszeniowa, która przyciągnęła wielu członków oraz sympatyków naszego Stowarzyszenia Górników w Brzezince.

Wydarzenie miało miejsce w nowo wyremontowanej sali Domu Ludowego na Pławach.
Nowe oświetlenie, nowe wyposażenie sali, klimatyzacja, zaplecze kuchenne - wiek 21 wymusza nowe standardy!

Dom Ludowy na Pławach to urok lat 80 ubiegłego wieku. Wtedy powstawały takie Domy Ludowe,
w których standard przez lata się nie zmieniał. W tym tkwi fascynacja tego miejsca! To miejsce ma charakter.
W "dobrych czasach" spotykaliśmy się tu dwa razy do roku.
Później raz i.... niewiele brakowało, by to miejsce wypadło z kręgu naszych zainteresowań! 

 
A, przecież jest tu coś co przyciąga koleżanki i kolegów do spędzenia czasu w miłej, przyjaznej atmosferze. 
Magia tego miejsca pozostała! Jest dalej obecna. Trzeba ją tylko chcieć dostrzec!
To nie trudne!
17.08.2007 po raz pierwszy spotkaliśmy się na Pławach, od tego momentu w kalendarzu stowarzyszeniowym to stała pozycja, od której Zarząd Stowarzyszenia zaczyna plany na kolejny rok.

Powrót do lat ........  ?          
     Zanim przejdziemy do dzisiejszego spotkania: mam pytanie? Jaki to jest rok na zdjęciach publikowanych poniżej?
Czy koleżanki i koledzy poznają siebie na publikowanych zdjęciach? 
Zabieram Was
dwie dekady lat wstecz. Tak, to dwadzieścia lat do tyłu! Skok w przeszłość.
Historię Stowarzyszenia trzeba kultywować. To, co działo się wczoraj, przedwczoraj można jeszcze pamiętać.
Ale po tylu latach - śmiem twierdzić, że mało kto pamięta wydarzenia, które po upływie czasu zanikają
w pamięci. 

Zdjęcia archiwalne

Proszę zauważyć - ile nas  było?  Dużo. Nie najwłaściwsze słowo do określenia atmosfery tamtych dni!
 Byliśmy "głodni" tego rodzaju spotkań. To początki powstania Stowarzyszenia.
Wszystko było dla nas nowe. Każdy pomysł chwytał. Teraz co prawda można zrozumieć różne sytuacje życiowe, które udaremniają nam przyjść na spotkanie, ale trzeba sobie wyraźnie i szczerze powiedzieć... takich spotkań już nie będzie! 

Pytanie?
Czy możliwe jest jeszcze wskrzeszenie wiary w takie spotkania - jak prezentowane na zdjęciach?
Wtedy trzeba było troszczyć się o miejsce przy stoliku! Lista chętnych była zamknięta 
wcześniej.
Co się od tamtego czasu się wydarzyło? Każdy z nas ma swoją własną odpowiedź i własne brzemię doświadczeń.

 Dlatego pozostawię to pytanie bez odpowiedzi! I, tak za dużo pytań stawiam na które trudno znaleźć odpowiedź. 

                                                           Kliknij na zdjęcie dla powiększenia. 

 
Zdjęcia
tamtego
okresu.
Oglądając publikowane zdjęcia na naszej stronie internetowej - można się zapytać; to jestem ja?
Czas szybko ucieka i chciałoby się powiedzieć.....zwolnij!

O spotkaniach na Pławach napisałem i pokazałem,  poprzez publikowane zdjęcia .....wszystko.
Trudno  jest  wychwycić coś nowego. Tradycji się nie zmienia. Tak mówią. 
Każde odejście... od niej to kiepski pomysł. Powtarzam się......co roku.
Wracamy w dzisiejsze czasy.....

Moja relacja z dzisiejszego spotkania będzie na "luzie". Nie będziemy trzymać się sztywno wydarzeń rozgrywających się na sali. Wiemy przecież, co tam się będzie działo! Scenariusz od lat niezmieniony. 
Na salę Domu Ludowego wrócimy .......tylko za chwilę!

Tak to sobie zaplanowałem.  Bez dbania o poprawność! Chciałbym przedstawić tą relację na wesoło, przyjaźnie. Pokazać uśmiechnięte buzie. Wesoły gwar dobiegający z sali.

Wielu uczestników tamtych dni chciałoby wrócić do czasów, gdy na "Prażone" na Pławach były zapisy.
Nie wszyscy chętni mogli dostąpić zaszczytu bycia obecnym.  Trzeba było zasłużyć! Było gwarnie, wesoło. Było licznie! Było nas więcej na tym "Świecie". Te zdjęcia, które przedstawię; to pamiątka po czasach - tak już odległych!
Pozostaje nam krzewić pamięć o tamtych czasach. Czasem w mojej relacji do znudzenia przypominam,
że Stowarzyszenie ma swoją historię, i osoby które ją tworzyły.

 Dlatego nie będzie to relacja nakierowana ściśle na wydarzenia z dnia 20 września roku 2025.
Będziemy sobie w luźnej relacji opowiadać o tym co nas czeka jeszcze w roku 2025 i planach Zarządu Stowarzyszenia na pierwsze miesiące roku 2026!
Przeplatać to będziemy zdjęciami z lat ubiegłych. Będziemy snuć plany
i.... fantazjować.
Będzie  o wszystkim i .....?
Zapomniałem! Najlepiej zacząć nasze spotkanie, a później zobaczymy - co się z tego "urodzi".


Pławy - Prażone 20.09.2025 - Sobota.

Ten popołudniowy ciepły dzień; rozpoczął się od powitania gości przez Prezesa Stowarzyszenia Stanisława Bartula; oraz jego zastępcy Zbyszka Malickiego.

                          
Najbliższe plany Stowarzyszenia -  "Karczma piwna".
                      To, teraz spędza sen z powiek Zarządu Stowarzyszenia!

Przygotowania do Karczmy piwnej Stowarzyszenia Górników w Brzezince
to zawsze wyjątkowe wydarzenie, które łączy tradycję {górniczą} z dobrą zabawą .
W tym roku górnicy z Brzezinki zostali mile zaskoczeni!!! To dobra wiadomość i zła?! Patronat nad "Obchodami Dnia Górnika" objął Starosta Oświęcimski  - Andrzej Skrzypiński! [Informacja na czołówce strony}.
Teraz ten zaszczyt - to dodatkowa motywacja i nie ukrywam: wyzwanie!

Pozwoliłem sobie przy tej okazji przywołać modelową  formę współpracy pomiędzy naszym  Stowarzyszeniem, a Starostwem. Na Karczmie piwnej goszczą przedstawiciele władz starostwa nieprzerwanie od kilku lat. Oni {Starostwo} zobaczyło rozmach działalności Stowarzyszenia.
My członkowie Stowarzyszenia dowiedzieliśmy, że taka instytucja istnieje. Starosta, który bawi na Karczmie piwnej okazywał się kompanem, a nie sztywnym biurokratą...... za biurka. Tyle wiadomości
o przygotowaniach do przeprowadzenia Karczmy piwnej 2025.


Pojawił się pomysł przeprowadzenia Zabawy karnawałowej: Kolega Zbigniew Malicki odniósł się
w imieniu Zarządu Stowarzyszenia..... na tak!  Zgoda ....Ale przedstawił parytety jakie trzeba spełnić,
by ją przeprowadzić;

                                                                       Problemy;

Jednym z największych wyzwań jest skoordynowanie wszystkich elementów wydarzenia. Od rezerwacji miejsca, przez zamówienie odpowiedniej ilości jedzenia i napojów, po zapewnienie odpowiedniego sprzętu nagłaśniającego. Frekwencja. Zaangażowanie członków Stowarzyszenia {pomoc} w przeprowadzenie zabawy. Te elementy układanki są ważne. Organizacja zabawy wymaga odpowiedniego planowania finansowego. Trzeba znaleźć balans między jakością a kosztami, aby wydarzenie było udane, ale nie przekroczyło założonego budżetu. Tyle za zarząd Stowarzyszenia: Zbyszek Malicki. 
                
Życzył spędzenia dzisiaj miło czasu - zachęcił do dobrej, wspólnej zabaw}.

Przypominam ostatnią Zabawą karnawałową, był rok 2020! Zdjęcia archiwalne.

Po wstępie trochę "przydługawym" wracamy na salę Domu Ludowego na Pławach!
Do naszych gości.
Jest sobota 20 września 2025 rok . Jesteśmy w realu.....ale jeszcze będziemy wracać do wspomnień.
Zaczynamy zabawę..........


Niepowtarzalna atmosfera: pełnej sali w Domu Ludowym na Pławach

 

Rok 2025 cześć - Pławy - Dom Ludowy......

        Przy stolikach trwają rozmowy, wspomnienia po końcu upalnego lata, a początku jesieni.
                                         [każde zdjęcie można powiększyć - kliknij na niego}

Sołtys Pław z małżonką na dzisiejszej imprezie w Domu Ludowym. Witamy! Goście dzisiejszej imprezy. Witamy. Rozmowy poważne i mniej. Tu chodzi o sam fakt spotkania się. 

Ktoś powie:  przesadzam......nic wielkiego. Dwa garnki na palącym się ognisku, i to ma być atrakcja na którą czekamy co roku? 

 Widok, który cieszy smakoszy potrawy, która w Polsce nie wszędzie jest znana. Prażone.
Co też jest takiego w tej potrawie, że nie ma osoby, która by wybrzydzała? Panie dbające o tzw. linię objadają się - osoby cierpiące na niestrawność.. biorą dokładkę! Widziałem to na własne oczy! 

Potrawa wywodząca się w okolic Zawiercia i Myszkowa (ale mogę się mylić i nie daję wiary w to co tu piszę) im dalej od tego miejsca tym mniej znana w Polsce.
Ze względu na ciekawą formę gotowania posiłku na świeżym powietrzu w żeliwnym lub aluminiowym garnku na wolnym ogniu została doceniona przez miłośników spędzania wolnego czasu na łonie przyrody. Znane i cenione są również walory zapachowe (szczególnie w fazie "dochodzenia" potrawy
i smakowe.
 










Zawsze na posterunku. Zawsze życzliwy i pogodny. Ma dużą wiedzę na wszystkie nowości na rynku muzycznym - by móc zaspokoić wybredne {czasem wredne} gusta uczestników imprezy. Potrafi porwać salę! Zapowiada, gra, śpiewa, tańczy.
Proszę sobie uświadomić" ile razy obsługuje bezinteresownie każdą "prawie" imprezę stowarzyszeniową. Zwozi i odwozi swój własny sprzęt na użytek imprezy. Gdyby nie Twoje zaangażowanie - to nie byłoby tego  - co widzimy na improwizowanym parkiecie. 

 

Jest tu grupa osób o której możemy powiedzieć w "ciemno", oni przyjdą i będą bawić się dobrze. Piękna muzyka i nastrojowe oświetlenie są atutem, by bawić się dobrze!

 Serwowane tu dania są przeznaczone dla osób nie mających żadnych kompleksów.
My do nich  się zaliczamy i będziemy to powtarzać do znudzenia -  bo tak nakazuje tradycja spotkań na Pławach! To co napisałem wpisze się kiedyś do kanonów zachowań .


Koleżanki i koledzy zauważyli, że główny nacisk w czasie naszych spotkań, zwracamy na zdrowe odżywianie.
Smakowite wypieki, dietetyczne kiełbaski, kotlety. Jesteśmy prawie jaroszami.

Pamiętaj, że choć takie podejście może być zabawne, zdrowe odżywianie jest ważne dla naszego zdrowia i samopoczucia.
Te kilka kotletów i placek na zdjęciu - to tylko namiastka smakołyków - ale nie chciałem przekroczyć granicy przyzwoitości. 
Pokazuję tylko mały wycinek pola walki naszych pań i panów  jak urozmaicić potrawy serwowane na dzisiejsze popołudnie. By nikt nam nie zarzucił, że się objadamy - niezdrowo. Wywód naukowy?
To naukowcy orzekli; że tłuste potrawy nie są szkodliwe dla zdrowia! To dietetycy {jakiś odłam} mający inne zdanie. 
Ja słucham tych pierwszych!  Jak, już sobie wyjaśniliśmy wątpliwości....czas na zabawę!
 Dlatego jednak nie wszystko co napisałem należy brać z powagą, jaką mimo wszystko powinno się ode mnie oczekiwać! Zdaję sobie sprawę, że do niektórych tematów podchodzę naiwnie - ale może to ma sens?
Przeplatam rzeczy poważne. Fakty. Następnie zajmuję się tematem nie związanym z poruszanym tematem.
Wygląda to na chaos - ale kontrolowany.

Impreza od kuchni w dosłownym tego słowa znaczeniu!

Obrazek z przygotowań do dzisiejszego spotkania.......Impreza zaczyna się o godzinie 16.00. Jest godzina 10 rano....proszę zobaczyć - ile osób jest zaangażowanych w przygotowania.  Ilu jeszcze zdjęcie nie pokaże?! Są gdzieś na zapleczu wykonując swoje zadania. Nikogo nie trzeba było zapraszać!
Do nikogo dzwonić: przyjdź i pomóż!
Spontanicznie pojawiły się koleżanki i koledzy na Pławach - oferując swoją pracę w przygotowanie imprezy.
Ja ze swojej strony - przedstawiłem usprawiedliwienie mojej nieobecności.....Brzmiało dość wiarygodnie.


To, tutaj rozstrzygają się losy każdej imprezy, zabawy. Od pomysłowości i pracy tu włożonej, zależy nasze samopoczucie na parkiecie.
Nie można pominąć faktu, że każda impreza organizowana w ramach Stowarzyszenia nie może obyć się
bez pomocy koleżanek i kolegów [nie mam na myśli swojej osoby} które w kuchni przygotowują te smakowite specjały.

Tu, jest serce wydarzeń. Tu, jest maszynownia tego urządzenia zwanego Stowarzyszeniem.
Tu zaczyna się kształtowanie atmosfery na sali. Brzmi to może patetycznie, ale chyba mam trochę racji.



 Było, pięknie gwarnie wesoło.
Udana impreza.


 


Spotkanie na Pławach - to już historia.
Przygotowanie i przeprowadzenie dużej imprezy stowarzyszeniowej; to praca zespołowa całego Zarządu Stowarzyszenia
i innych osób pomagających. Wysiłek zaowocował pięknymi wrażeniami, jaki tu nam było dane przeżyć!




                                                                                                                                    Zdzisław Gut

 

 

 

wtorek, 3 czerwca 2025

Spotkanie-Brzezinka 31.V.2025

 Zaczynamy! 
Powitanie Szanownych Uczestników dzisiejszego spotkania.

Serdecznie witam wszystkich na dzisiejszym spotkaniu naszego stowarzyszenia. Cieszę się, że możemy się ponownie spotkać i wspólnie bawić. Dzisiejsze spotkanie jest doskonałą okazją do zacieśnienia naszych relacji.
Takie słowa padły na powitanie obecnych uczestników dzisiejszego spotkania z ust Vice -Przewodniczącego Stowarzyszenia - Zbyszek Malicki.
 
Każda duża impreza, to wyzwanie dla organizatora. Chcieć: to jeszcze mało. Nic nowego nie odkryję. Pierwotnie miała to być Biesiada pod "Wiatą u Sołtysa". Duże zainteresowanie koleżanek i kolegów  - wymusiło na organizatorze przenieść spotkanie na dużą salę Remizy Straży Pożarnej w Brzezince.....
Rola członków stowarzyszenia jest kluczowa dla jego funkcjonowania i sukcesu. Organizowane spotkania nadają odpowiednią oprawę. Większa liczba uczestników może stworzyć bardziej dynamiczną i energiczną atmosferę. Ta sala, to ulubione nasze miejsce, gdzie obchodzimy Karczmy piwne. Tu czujemy klimat prawdziwej zabawy!

                                                  Dziękuję za Waszą obecność .......i zaczynamy! 
                                     Jedna z ostatnich okazji na dobrą zabawę przed przerwą wakacyjną!


Człowiek "legenda"! Stanisław Paszek lata pracy na rzecz Stowarzyszenia. Wyrazy wdzięczności
- za przygotowanie każdej oprawy muzycznej w czasie imprez stowarzyszeniowych. Nie ma imprezy stowarzyszeniowej bez Stanisława! Przez lata nie wyobrażamy sobie imprezy, spotkania bez jego udziału! On, zaczyna, i kończy każdą imprezę! Jego zaangażowanie i profesjonalizm przyczyniły się do realizacji wielu ważnych projektów.  Jest osobą, na której zawsze można polegać, a jego doświadczenie i wiedza są nieocenione dla naszego Stowarzyszenia. Czy muszę jeszcze coś dodać?

Kilka migawek..........
Jak zawsze na tego typu zabawach - atmosfera sprzyja rozmowie, wymianie poglądów i co jest naturalne -plotkować też trzeba. Przypominam, że każde zdjęcie można powiększyć - klikając na niego. Powrót
do głównego menu - krzyżyk po prawej  stronie.


 

















Teraz można
pokazać
swój
kunszt
taneczny!




Zdjęcia

to dzieło
Zbyszka
i
Ryszarda.










Bogato zastawione stoły. Piękne panie. Kolejność odwrotna. Piękne panie - bogato zastawione stoły.

 Jeszcze raz spojrzenie na dobrze bawiących się gości. Bawiąca się sala na której króluje taniec.
Wspólnymi siłami, przy minimalnych kosztach - zabawa piękna i udana. Uroczo.
  {tytaniczna praca organizatorów}.
Rodzinna atmosfera towarzyszyła uczestnikom. Mogę tylko żałować, że nie dane mi było bawić się
z Wami!

 Stawia  się  na "obfitość" na stole. Liczą się koszty, lecz nie oszczędza. Jak,  to godzić - dwie przeciwstawne wartości? Wie, tylko organizator.  {Zarząd}.
                                                                                                                            Zdzisław  Gut



poniedziałek, 17 marca 2025

Dzień kobiet

Pomysł zorganizowania spotkania z naszymi Paniami w dniu 8 marca, narodził się w roku 2013,
i był pomysłem wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom:
docenienia wielkiej roli kobiet w życiu naszego Stowarzyszenia.

Panie niejednokrotnie dały dowód wielkiej pomocy w przygotowanie różnego rodzaju imprez, spotkań stowarzyszeniowych.
  Ale, nie tak szybko.....Panowie myślą powoli, rozważają. Nic pochopnie!
Dopiero w roku 2013 dostrzeżono, że oprócz panów - nasze Stowarzyszenie: to również panie, które pracowały na kopalni, lub były związane ze środowiskiem górniczym! Nasze Stowarzyszenie powstało
w roku 2006 - czyli prawie trzeba było dekady: by panowie z naszego Stowarzyszenia dojrzeli, że takie święto gdzieś jest obchodzone!

Ten dzień jest dla mnie jak i  większości panów wyzwaniem. Nie każdy mężczyzna   może poradzić sobie
ze stresem w tym dnia. Trzeba być bardzo odpornym. a, z tym różnie bywa....

Co roku nagle w kalendarzu pojawia się data 8 marca i panowie zaczynają liczyć,  kombinować,  ile kwiatów,  i jakie kupić? Trzeba, a nawet wypada złożyć życzenia paniom, co w samym sobie jest trudnym zadaniem i większość panów  tego nie "lubi". Może to słowo nie jest właściwe. "Prawdziwy" pan chce by ten dzień szybko minął. Nastał ranek następnego dnia i wszystko wróciło do normy.
                         Dzień 8 marca, oczekiwany jest z lekką obawą! Mowa o nas: mężczyznach!
To my "musimy" wspiąć się  na wyżyny własnego intelektu! Musimy zadecydować; jak przeżyć ten szczególny dzień - gdy "nasze panie" oczekują od nas rzeczy trudnych, niemożliwych!
Musimy zdecydować: kupić goździk, tulipan, różę?  Jeżeli już.... to jaka ilość będzie odpowiednia?

Proszę miłe Panie o wybaczenie jeśli coś niestosownego tutaj się pojawiło. Pozwoliłem sobie w tym szczególnym dniu na kilka zdań, które może nie powinny się pojawić. Ale jeżeli umiemy śmiać się
z innych - pośmiejmy się również  z .... siebie. Na tym polega wyrozumiałość wobec partnera.

Tradycja spotkań z członkiniami Stowarzyszenia w dniu 8 marca - to już coś więcej, niż sucha data
i tulipan, róża w ręku składającego życzenia. To spotkanie organizowane w ramach Zarządu Stowarzyszenia.

Jest to pokłon panów nad trudną rolą kobiet związanych z branżą górniczą. Rolą kobiet; żon górników, czy matek synów pracujących na kopalni. 
I, te zdania są już prawdziwe!

Zanim, panie pojawiły się na w Biurze Stowarzyszenia: koledzy z Zarządu starali się jak mogli, by to miłe spotkanie zapoczątkowane już

w roku 2013 - wypadło okazale! Jest, to tradycyjne spotkanie w naszym kalendarzu stowarzyszeniowym!
Krótkie powitanie przez Przewodniczącego Stanisława Bartulę i można w miłej atmosferze spędzić dzisiejszy wieczór!


Rok 2025 - Brzezinka
Biuro Stowarzyszenia. Godzina 17.30 Brzezinka 14 marca 2025.
Były kwiaty, ciastko, kawior, kawa, szampan, zimna płyta: ale liczy się cel, a tym było uczczenie roli kobiet w życiu naszego Stowarzyszenia. 



Gospodarz w osobie Prezesa Stanisława Bartula - wita przybyłe panie.
Zaprasza do spędzenia czasu w miłej atmosferze. Są życzenia, poparte wręczonymi kwiatami. Jest wesoło.
Pozwoliłem sobie przytoczyć życzenia dla naszych miłych pań.
                                                        
  
Życzenia dla naszych Pań

Z okazji Waszego Święta;  życzymy Wam Drogie Panie;     wszystkiego najlepszego,
zawsze uśmiechu na twarzy, zawsze zdrowia, zawsze cierpliwości
  dla nas mężczyzn,
 zawsze zrozumienia dla naszych wad, zawsze bycia cząstką wydarzeń stowarzyszeniowych.

Drogie Panie, dziękujemy Wam, że czynicie świat piękniejszym i lepszym. Życzymy Wam spełnienia najskrytszych marzeń - nawet tych o których dopiero..... zamarzycie.
Te piękne tulipany, to namiastka naszej wdzięczności dla Was.
                                                                             
         Zarząd Stowarzyszenia Górników w Brzezince

 




 









































Jeszcze kilka migawek ze spotkania.......



























Każda z Pań, została obdarowana piękną różą. Miły akcent na zakończenie spotkania. 


Historia
Rok 2013 {pierwsze nasze spotkanie}


Rok 2014

Rok 2015

                                                        Rok 2016                                                       

Rok 2017









Były kwiaty, były życzenia, Był poczęstunek i jeszcze coś, co potrafi rozgrzać nie tylko atmosferę panującą na sali.  Piękne panie w eleganckich kreacjach,  podkreślają, że panowie "muszą  ubrać garnitury", by nie odstawać poziomem,
od narzuconej konwencji   spotkania. 

Rok 2018









Rok 2019






                                                                     Rok 2020


Każda z Pań, została obdarowana piękną różą. Miły akcent spotkania.

   Rok 2021

   Rok 2022

                                       Spotkanie w Biurze Stowarzyszenia - Brzezinka 2022

Przypominam, że każde{ruchome} zdjęcie można powiększyć - kliknij na niego!
Przypomnienie spotkań z lat ubiegłych - jest miłe. Przypomina nam chwile sprzed laty, które w naszej pamięci....uciekają w mrok niepamięci. Wydaje się nam nie raz, że tych chwil nie było, a one zaczynają się nam na nowo pojawiać.
 Rok 2024







Brzezinka

2024.

Co roku przesyłam Życzenia w imieniu Zarządu Stowarzyszenia.
Staram się treści nie zmieniać! Oddaje ona wszystko co mamy, do przekazania jako mężczyźni.......Przynajmniej nam się tak wydaje.


W moich relacjach przypominam często migawki ze spotkań.... już odbytych. Tak, jest i tym razem. Dokładam rok kalendarzowy. Można, to nazwać powrotem do lat już przeszłych -  niektórzy zwą
to historią?


piątek, 21 lutego 2025

Zebranie Sprawozdawcze za rok 2024. Brzezinka - 2025

Wchodzimy w rok 2025 z nadzieją na "lepsze jutro" - tak przeważnie brzmią życzenia, które składamy sobie nawzajem. 
Takim wstępem powitał nas prowadzący Zebranie
,
 Zbigniew Malicki. Vice Przewodniczący Stowarzyszenia.


K
tóremu powierzono przewodnictwo dzisiejszego Zebrania.

Omówił  dokonania Zarządu Stowarzyszenia za miniony rok 2024 - zapoznał członków Stowarzyszenia z dalszymi planami jakie są wyznaczone na rok 2025.
Trochę wątków osobistych Przewodniczącego przybliżyło zebranym wagę problemów z jakimi Zarząd Stowarzyszenia się boryka.

Jakie ma plany Stowarzyszenie na na rok 2025? Na to pytanie - odpowiemy sobie w dalszej części relacji.

Po procedurach związanych z planem prowadzenia Zebrania; głos zabrała Skarbnik Stowarzyszenia; Jadwiga Pieczonka przedstawiła obecnym stan finansów Stowarzyszenia, a Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej - Helena Setkowicz - udzieliła "Absolutorium" Zarządowi Stowarzyszenia.
Wniosek Komisji Rewizyjnej poddano pod głosowanie: przyjęto przez aklamację.












Na koniec Zebrania Sprawozdawczego za okres 2024;  podjęto i przegłosowano Uchwały:

1. Plan pracy na rok 2025. {który przedstawię w dalszej części relacji}
2. Składka członkowska za rok 2025 - pozostaje bez zmian - co jest pokłosiem dobrego stanu finansów Stowarzyszenia.
Dzisiaj byłem mile zaskoczony; aktywnością wszystkich osób  na sali! Frekwencja robi wrażenie!
Wracając do podjętej Uchwały dotyczącej składki członkowskiej przypomnę:

kilka lat wstecz na podobnym Zebraniu Sprawozdawczym Stowarzyszenia; obniżono składkę członkowską!?
To przykład: jak zmienne są koleje losu.
Dzisiaj podniesienie stawki o 10 złotych wywołuje popłoch! Może trzeba ustawić na przyszłość założenie;
jaka inflacja taka wartość ewentualnej podwyżki stawki? Tylko nie należy opierać się,  o założenia rządowe - gdzie inflacja bliska zero! Sami musimy określić inflację.

Kilka migawek z dzisiejszego Zebrania.















Powrócę jeszcze do wydarzeń roku 2024. Przedstawił prowadzący Zebranie Zbigniew Malicki.
 Krótkie migawki

Udział członków Stowarzyszenia Górników w Brzezince w uroczystościach
państwowych, i patriotyczno-religijnych, poprzez wystawienie Pocztu Sztandarowego Stowarzyszenia.
Jej udział stanowi ważny element oprawy ceremonialnej tych uroczystości, ma także na celu nadanie im odpowiedniej rangi oraz podniosłego charakteru. Górnicy w mundurach górniczych.

Dzień kobiet - Brzezinka 2024







Brzezinka

2024.

Wycieczka do Zamościa

Nasza grupa. Pamiątkowe zdjęcia.

 
Brzezinka 2024 - Spotkanie pod Wiatą u Sołtysa

19 czerwca 2024 Członkowie Stowarzyszenia Górników w Brzezince spotkali się w miejscu znanym mieszkańcom Brzezinki; - "Pod Wiatą u Sołtysa".


























Pławy - 28.IX.2024 - Prażone!








Karczma piwna Brzezinka 2024


Moment nadania pamiątkowych "Barbórek" Mirosław Duc, Tadeusz Marczak, Zofia Pędrys, Andrzej Skrzypiński.

 

 



Jak widzimy: rok 2024 był bogaty w wydarzenia stowarzyszeniowe!
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Teraz przybliżymy sobie plany Stowarzyszenia - jakie  planowane są w roku 2025.

marzec 2025

Pierwszym sprawdzianem dla Zarządu,: będzie - jak co roku "Uroczyste Spotkanie" z Paniami naszego Stowarzyszenia!
 


31 maja 2025

Brzezinka 2024 - Spotkanie pod Wiatą u Sołtysa

Ewentualne wycieczki....

Planowana wycieczka - termin zostanie podany na bieżąco. Ze słów prowadzącego Zebranie wynika,
że w okresie wakacyjnym nie planuje się jej realizacji. Prawdopodobny termin: początek września?


Tu decyduje bliskość zwiedzanego miejsca.
Wycieczki jednodniowe są sposobem na to, aby podczas krótkiego wyjazdu  zobaczyć jak najwięcej. Dzięki swojej prostej formie nie obciążają  domowego budżetu - oraz nie wymagają pobierania  wielodniowego urlopu. Co w naszym przypadku nie jest przeszkodą -  jesteśmy emerytami i z założenia mamy czas?
Pod warunkiem, że nie  bawimy  wnuków, lub choroba się nas nie ima!

Przeszkodą na pewno jest dobór właściwego miejsca. Nie wybierzemy się do Zakopanego by zdobyć "Giewont".
Musimy szukać sobie bardziej dostępnych miejsc. Każdy z nas będzie miał inny pomysł. 
 Jako z obowiązku nawiązując do naszej pracy na kopalni; powinnością jest wracać tam z sentymentu.  Na kopalni "Guido"w Zabrzu - już byliśmy. Na kopalni w Wieliczce też. Drążymy dalej.....

Kopalnia Bochnia! {to propozycja jaka może się pojawić}
Niesamowita trasa multimedialna, przejazd prawdziwą górniczą kolejką, przeprawa łodzią. Prawdziwa przygoda 200 metrów pod ziemią. Dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Tak nas zachęca kopalnia w Bochni!

To jedna propozycja. Zdaję sobie sprawę, że większość z naszych członków  Stowarzyszenia już tam była. Tylko, że jest to wspaniała wycieczka {tak mi się wydaje} - by ją znowu reaktywować.
Co dalej? W naszej okolicy - mowa w promieniu do 100 kilometrów -  byliśmy raczej wszędzie!
Ciężko organizatorowi błysnąć wspaniałą   propozycją wycieczki - do zaakceptowania przez większość!

To jest jedna propozycja traktowana; jako zabawa. Wiarygodna propozycja musi paść z kręgu Zarządu Stowarzyszenia.

Temat wycieczek na ten moment pozostawiamy; na pewno Zarząd Stowarzyszenia nie zapomni
również o "Tradycyjnych Prażonych" na Pławach!

Finał roku 2025
4 grudnia - Karczma piwna.
Takie plany zaprezentował Zarząd Stowarzyszenia na rok 2025. Na pewno wiele jeszcze się wydarzy, wiele zmian nastąpi - ale zarys co nas czeka został podany!
Powiem, tak: Zebranie Sprawozdawcze za okres 2024 - nie było nudne. Wymieniano poglądy,
i nie bawiono się "wersal".
Było rzeczowe.

Nie  wiem, czy jest to dobre określenie - ale ten wyraz dość, często występuje z okazji, gdy chce się określić
atmosferę prezentowanych poglądów w dyskusji. Prowadzący Zebranie reprezentując Zarząd Stowarzyszenia: dopiął swego. Zaprezentował wszystko co koleżanki i koledzy chcieli usłyszeć!
Zebranie Stowarzyszenia, jest okazją do tego, by mówić  o wszystkim... nawet z pewną przesadą!
Narzucać swoją wolę na Zebraniu - nie zostawić ewentualnym oponentom wolnego pola. Zabrać im argumenty, oczywiście
w granicach rozsądku. Zabrać im pewność siebie. Narzucić im swoją wizję.
Być obecnym nie tylko fizycznie, ale"grać" atmosferą na sali, nie dać się  zepchnąć do defensywy, nie wdawać się w puste dyskusje, jak to nie raz miało miejsce......które zabierają cenny czas, a później nie ma czasu na konkrety.


                                                                                                      Zdzisław Gut