Aktualności  Stowarzyszenia

 

dzisiaj, 14:34

Dzień Kobiet - Brzezinka 2026
8 marca 2026


Tak, co roku zaczynam, od Życzeń dla naszych Pań! Tekstu nie zmieniam, bo zawsze jest aktualny.

Zmieniają się kwiaty:  goździka, czy tulipana, zastąpiły róże. 
I, na odwrót.

Z okazji Dnia Kobiet życzymy wszystkim Paniom związanym ze Stowarzyszeniem Górników w Brzezince dużo zdrowia, spokoju i codziennej satysfakcji. Dziękujemy
za Waszą obecność i to, że tworzycie z nami dobrą, zwyczajnie ludzką wspólnotę.

Tradycja spotkań z członkiniami Stowarzyszenia w dniu 8 marca - to już coś więcej,
niż sucha data 
i tulipan lub róża w ręku składającego życzenia. 
Jest to pokłon panów nad trudną rolą kobiet związanych z branżą górniczą. Rolą kobiet; żon górników, czy matek synów pracujących na kopalni.
I, te zdania są na wskroś prawdziwe!


   Zarząd Stowarzyszenia Górników w Brzezince

Rok 2026 - Brzezinka

Biuro Stowarzyszenia. Godzina 17.00 Brzezinka 8 marca 2026.

I choć 8 marca bywa dla nas, mężczyzn, dniem pełnym wyzwań, to jednak za każdym razem kończy się tak samo: poczuciem satysfakcji, że udało się stworzyć coś miłego, a przede wszystkim – wspólnego. 

Dzień 8 marca, oczekiwany jest z lekką obawą! Mowa o nas: mężczyznach!
To my "musimy" wspiąć się  na wyżyny własnego intelektu! Musimy zadecydować; jak przeżyć ten szczególny dzień - gdy "nasze panie" oczekują od nas rzeczy trudnych, niemożliwych!

Musimy zdecydować: kupić goździk, tulipan, różę?  Jeżeli już.... to jaka ilość będzie odpowiednia?

Spotkanie, które odbyło się jeszcze zanim panie pojawiły się w Biurze Stowarzyszenia, miało w sobie
coś szczególnego. Była w nim atmosfera lekkiego napięcia, ale też pozytywnej mobilizacji – takiej, która pojawia się wtedy, gdy wszyscy chcą, by efekt końcowy naprawdę zrobił wrażenie.
Koledzy z Zarządu doskonale zdają sobie sprawę, że choć Biuro Stowarzyszenia nie zastąpi ekskluzywnej Restauracji, to jednak może stać się miejscem wyjątkowym, jeśli włoży się w to odrobinę kreatywności
i dobrej woli. Dobrze napisać - gorzej wykonać!
Koledzy z Zarządu – jak co roku – dołożyli wszelkich starań, aby to wyjątkowe wydarzenie, zapoczątkowane w 2013 roku, wypadło okazale i z klasą.

W naszym kalendarzu stowarzyszeniowym stało się ono już tradycją, a tradycje – zwłaszcza te budowane wspólnie – mają swoją wagę. 
Przewodniczący Stanisław Bartula, zgodnie ze swoim zwyczajem, rozpoczął  krótkim, serdecznym powitaniem.  - wita przybyłe panie.
Kilka prostych słów wystarczyło, by stworzyć atmosferę swobody i życzliwości, w której każdy mógł poczuć się dobrze. Od razu było jasne, że przed nami wieczór pełen uśmiechu, wspomnień, które mi akurat nie było dane przeżyć! Obowiązki rodzinne wzięły górę. Musiałem opuścić spotkanie, które dopiero nabierało rumieńców!

Nie zabrakło symbolicznych gestów – były kwiaty, ciastka, kawior, aromatyczna kawa, lampka szampana, a także starannie przygotowana zimna płyta, którą "zajęli" się koledzy z Zarządu Stowarzyszenia.

Jednak to nie poczęstunek był najważniejszy.
Prawdziwym celem spotkania było uczczenie roli kobiet w życiu naszego Stowarzyszenia – ich zaangażowania, obecności, energii i pracy, bez których wiele inicjatyw stowarzyszeniowych nie miałoby szansy powodzenia.
 Rozmowy toczyły się swobodnie, przeplatając refleksje, anegdoty i plany na przyszłość. Ja niestety, jak wspomniałem byłem nieobecny. Ale znając rzeczywistość - cykl powtarzalny – wszystko przebiegało w dobrze nam znanym, powtarzalnym rytmie: serdeczna atmosfera, żywe dyskusje, które zawsze towarzyszy takim spotkaniom.                                                                  Zamieszczam kilka zdjęć ze spotkania.

                      Każda z Pań, została obdarowana piękną różą. Miły akcent na zakończenie spotkania. 

Chwila refleksji...

 

 Rok 2013 {pierwsze nasze spotkanie}.
W moich relacjach przypominam często migawki ze spotkań.... już odbytych. Tak, jest i tym razem. Dokładam rok kalendarzowy. Można, to nazwać powrotem do lat już przeszłych -  niektórzy zwą
to historią?
Ale, nie tak szybko.....Panowie myślą powoli, rozważają. Nic pochopnie!
Dopiero w roku 2013 dostrzeżono, że oprócz panów - nasze Stowarzyszenie: to również panie, które pracowały na kopalni, lub były związane ze środowiskiem górniczym! Nasze Stowarzyszenie powstało
w roku 2006 - czyli prawie trzeba było dekady: by panowie z naszego Stowarzyszenia dojrzeli, że takie święto gdzieś jest obchodzone!

Była to inicjatywa, która miała wreszcie odpowiedzieć na potrzebę docenienia ogromnej roli kobiet
w życiu naszego Stowarzyszenia.

Rok 2014

Rok 2015

                                                        Rok 2016                                                       

Rok 2017








Rok 2018









Rok 2019


                                                                   Rok 2020

   Rok 2021

   Rok 2022                       

          Rok 2024              

  Rok 2025

 

Przypominam, że każde{ruchome} zdjęcie można powiększyć - kliknij na niego!
Przypomnienie spotkań z lat ubiegłych - jest miłe. Przypomina nam chwile sprzed laty, które w naszej pamięci....uciekają w mrok niepamięci. Wydaje się nam nie raz, że tych chwil nie było, a one zaczynają się nam na nowo pojawiać.

środa, 4 marca 2026

Zebranie Sprawozdawczo - Wyborcze! 



Zarząd Stowarzyszenia Górników w Brzezince organizuje w dniu 14 marca 2026.
{Sobota}.
Zebranie Sprawozdawcze - Wyborcze za rok 2025.
Sala Remizy Straży Pożarnej w Brzezince o godzinie 17.00

 

                                         Obecność obowiązkowa!
 

poniedziałek, 16 lutego 2026

Spotkanie Integracyjne Brzezinka 2026; organizowane wspólnie przez:

  • Stowarzyszenie Górników w Brzezince,
  • Koło Gospodyń Wiejskich w Brzezince,
  • OSP Brzezinka,
  • Radę Sołecką - Brzezinka,

    {To wyjątkowa okazja, by spędzić czas razem, porozmawiać, pośmiać się i poczuć siłę naszej lokalnej wspólnoty. Takim wstępem kilka tygodni temu zachęcałem do spędzenia czasu 14 lutego 2026 na wspólnej zabawie}.

Po zimowej przerwie Zarząd Stowarzyszenia Górników w Brzezince, we współpracy z podmiotami wymienionymi na wstępie, zorganizował Zabawę Karnawałową. Choć nazwa widniejąca na plakatach
w Brzezince brzmiała nieco inaczej, wszyscy doskonale wiedzieliśmy, o jakie wydarzenie chodzi. Czasem trzeba nadać imprezie bardziej oficjalny charakter.

Dzisiejsza relacja z Zabawy Karnawałowej, a może - wracając do bardziej tajemniczej wersji -
ze „Spotkania Integracyjnego”, będzie nieco skromniejsza pod względem zdjęć i opisów. 
                       Taki urok wydarzeń, na których pojawiają się również osoby spoza Stowarzyszenia.
                                                                   Chronimy prywatność.
                               Duża grupa osób spoza Stowarzyszenia wymusza na mnie takie zachowania.
            Staram się pokazać tylko te osoby - które znam - które od lat są związane ze Stowarzyszeniem!
Zresztą,  ja też jestem uczestnikiem zabawy, a przekaz na stronie traktuję - jako formę zabawy, bez wgłębiania się w szczegóły.
Chcę oddać atmosferę wydarzenia, ale tylko w takim zakresie, jaki uważam za konieczny i właściwy.

Po wejściu na salę - ukazuje się ważna osoba, która dzisiejszego wieczora bawi gości prezentując repertuar muzyczny na najwyższym poziomie.
                                                 Stanisław.
                          To on odpowiada za muzykę, nastrój.
Bez zbędnego patosu: po prostu człowiek, który wie, jak rozruszać towarzystwo
i zrobić dobrą zabawę.
Kilka pierwszych dźwięków i wiadomo, że wieczór będzie udany. Stanisław ma ten swój sprawdzony zestaw utworów, który działa. Ale to dopiero przed nami......
Powitanie uczestników dzisiejszej uroczystości przez Panią Hanię, kilka najważniejszych informacji organizacyjnych… i można zaczynać zabawę!
No dobrze - trochę się pospieszyłem. Najpierw każdy uczestnik musiał „dostać” pakiet niezbędnych wskazówek, żeby nikt nie czuł się zagubiony już na starcie. Pani Hania zadbała o to, by wszystko było jasne: gdzie, co i jak - tak, żeby później można było już tylko tańczyć, rozmawiać i cieszyć się wieczorem bez zbędnych pytań.
Krótko mówiąc: formalności załatwione, atmosfera rozgrzana, a reszta wieczoru mogła potoczyć się już swoim rytmem. Zapomniała jednak o jednym....
Stanowisko Stanisława { na zdjęciu po lewej} jest eksterytorialne i na przyszłość trzeba to wybrzmieć!
To taki mały „państwowy obszar wydzielony” na boku sali - rządzi się własnymi prawami, ma własny porządek i własny czas. Wchodzenie na to terytorium: Zabronione!

Spotkanie Integracyjne nie jest żadną nowością. W ponad dwudziestoletniej działalności Stowarzyszenia Górników taka forma wspólnej zabawy jest już dobrze znana.
Tylko że… jest jedno „ale”.
2 lutego 2013 roku bawiliśmy się w Remizie Straży Pożarnej po raz pierwszy w Brzezince podczas wydarzenia pod nazwą „Zabawa Noworoczna”. Tak to wtedy nazywaliśmy i nikt nie miał wątpliwości,
o co chodzi.
Ale świat idzie do przodu, zmienia się moda, zmienia się język - i tak oto narodziły się „Spotkania Integracyjne”. Brzmi bardziej nowocześnie, bardziej oficjalnie, może nawet trochę poważniej… choć przecież wszyscy dobrze wiemy, że chodzi o to samo: o wspólną zabawę, rozmowy i bycie razem.

Jak już wspomniałem na wstępie, tym razem bardzo oszczędnie będę szafował informacjami i zdjęciami
ze spotkania. Względy proceduralne robią swoje.
Relacja będzie więc skromna w przekazie - nie dlatego, że zabrakło wrażeń, ale dlatego, że pewne rzeczy muszą pozostać „do wglądu wewnętrznego”.
Można powiedzieć, że to taki paradoks naszych czasów: bawimy się jak zawsze, ale dokumentować możemy już tylko „po nowemu”. Mimo to klimat spotkania i tak obroni się sam, nawet jeśli pokażemy jedynie ułamek tego, co działo się naprawdę. 













Zdjęcie można powiększyć klikając na niego.

Godzina 1.00

Warto zauważyć i mocno podkreślić, że organizowana dziś impreza zyskuje zupełnie nową jakość.  Stawia się na obfitość
i różnorodność na stołach - tak, aby każdy uczestnik czuł się dopieszczony i mile zaskoczony. Wchodząc głębiej w poruszony temat, warto podkreślić, że ostateczny efekt takich wydarzeń zależy przede wszystkim od inwencji, zdrowego rozsądku
i tytanicznej pracy osób, które zdecydowały się w pełni zaangażować w to przedsięwzięcie.
Chętnie bym o tym wspomniał - o osobach, które pomogły przy organizacji Zabawy Integracyjnej - nie czuję się jednak upoważniony. Przedsięwzięcie było możliwe dzięki zaangażowaniu wielu osób. Chętnie wspomniałbym { powtarzam się} o wszystkich, którzy przyczynili
się do organizacji Zabawy Integracyjnej, jednak nie czuję się upoważniony do wymieniania
ich z nazwiska. Zwykle robię to tylko wtedy, gdy nasz podmiot jest samodzielnym organizatorem wydarzenia.
Czyli inaczej mówiąc - Stowarzyszenie Górników w Brzezince.

Uczestnik spotkania widzi jedynie efekt końcowy: pięknie przygotowaną salę, bogato zastawione stoły, sprawną organizację
i atmosferę, która sama „niesie” wydarzenie. Nie dostrzega jednak godzin przygotowań, dziesiątek decyzji podejmowanych pod presją czasu, ani kompromisów, które trzeba zawierać, by wszystko zagrało jak należy. Koszty mają znaczenie, ale nie w takim stopniu, by ograniczać rozmach, jaki pojawił się na Zabawie Integracyjnej.
Jak pogodzić te dwie pozornie sprzeczne wartości – kontrolę wydatków i brak oszczędzania na efekcie? Odpowiedź zna tylko organizator.{Organizatorzy}.
Nie ma problemu z frekwencją. Czy to nowy impuls, zwiastun trwałej zmiany
w sposobie organizowania spotkań?
A może jednorazowy zryw, który trudno będzie powtórzyć? Lepiej nie zapeszać, ale jedno jest pewne: poziom oczekiwań wzrósł, a standard został wyraźnie podniesiony. Czy ten poziom uda się utrzymać na dłużej - czas pokaże. Na razie pozostaje cieszyć się tym, że udało się stworzyć coś naprawdę udanego. 
Można powiedzieć jedno: zarówno sama impreza, jak i prace stowarzyszeniowe pokazują, że wspólne działanie ma sens. Kiedy ludzie chcą, potrafią stworzyć coś wartościowego. Teraz pozostaje tylko trzymać ten kierunek i krok po kroku budować kolejne dobre rzeczy.
Zdzisław Gut

piątek, 2 stycznia 2026

2026

Z okazji 20 - lat Stowarzyszenia Górników w Brzezince [ Nowa zakładka;  Zarząd - Historia } 

Rok 2026 zapowiada się dla Stowarzyszenia Górników w Brzezince jako czas wyjątkowo intensywnej pracy. Dwudziestolecie istnienia naszej organizacji to nie tylko piękny jubileusz, ale również ogromne wyzwanie dla Zarządu i Przewodniczącego, którzy stają przed zadaniem godnego podsumowania dwóch dekad działalności.

To szczególny moment – czas refleksji nad drogą, którą Stowarzyszenie przeszło od dnia założenia, oraz okazja, by spojrzeć w przyszłość z dumą, ale i odpowiedzialnością. W pierwszych dniach Nowego Roku pojawia się wiele pytań, na które trudno jeszcze udzielić jednoznacznych odpowiedzi. Myślę, że zbliżające się Zebranie Stowarzyszenia: udzieli odpowiedzi na wiele pytań, które nagromadziły się przez miesiące. Jedno jednak pozostaje pewne: za nami dwadzieścia lat pracy, spotkań, tradycji i wspólnoty, które tworzyli ludzie oddani działalności na rzecz Stowarzyszenia.

Warto w tym roku zajrzeć do menu naszej strony internetowej i otworzyć zakładkę „Zarząd – Historia”, by zobaczyć, jaką drogę przeszło Stowarzyszenie Górników w Brzezince przez te – już wspomniane – 20 lat.

Dwie dekady działalności to nie tylko liczba. To historia konkretnych osób – ich zaangażowania, pamięci o górniczych zwyczajach i troski o to, by tradycja była żywa, a nie jedynie wspominana.

W relacjach ze spotkań stowarzyszeniowych wielokrotnie podkreślałem, jak ważne jest pielęgnowanie tych wartości. W roku jubileuszowym nabierają one jeszcze większego znaczenia.

Trzeba będzie wrócić do początków powstania Stowarzyszenia. Przypomnieć osoby zapomniane, których wkład w działalność organizacji staram się pokazywać w relacjach z różnych wydarzeń – czasem, jak sam żartuję: „do znudzenia”. Wiem jednak, że ta forma przekazu jest akceptowana i potrzebna.

Pozwolę sobie na odrobinę nieskromności: gdyby nie strona internetowa, dokonania wielu osób – tych, które włożyły i nadal wkładają swoją pracę, energię, czas i wysiłek – mogłyby zostać pogrzebane
w mrokach niepamięci. Wchodząc do "Archiwum", można jeszcze raz przeżyć wydarzenia sprzed lat, odtworzyć zapomniane chwile, wzruszyć się.

Strona internetowa Stowarzyszenia będzie dalej funkcjonować, co w dużej mierze jest zasługą kolegi Przewodniczącego. Niełatwo było mnie przekonać do kontynuowania tej pracy, ale nie mogłem pozostać jedynie obserwatorem, gdy tytaniczny wysiłek Zarządu mógłby pozostać niezauważony. Wierzę, że dokumentowanie działalności jest formą szacunku dla wszystkich, którzy przez lata budowali siłę
i charakter Stowarzyszenia.

Widzę również, że osoby, które przez lata tworzyły to dzieło, dziś stoją nieco z boku wydarzeń stowarzyszeniowych. Wiem, jaki mają potencjał, a jednak ustawiają się w roli obserwatorów. To nie jest uszczypliwa uwaga – to wyraz troski o godne uczczenie 20-lecia.

Nie zazdroszczę Zarządowi odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa, ale jednocześnie wiem, że sprostają jej z godnością i zaangażowaniem. Nie ma paniki – jest praca, tradycja i wspólnota, które zawsze były fundamentem Stowarzyszenia.

 To, taka wstawka na początek roku 2026!